- Poziom Narwi w Łomży w ciągu najbliższych 2 dni może się jeszcze podwyższyć o maksymalnie 5 centymetrów – mówi Paweł Staniszewski, hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej z Warszawy. - Stan ten zaobserwujemy również w Nowogrodzie i Ostrołęce.
Ekspert uspokaja mieszkańców regionu łomżyńskiego, że woda nie powinna przekroczyć stanów alarmowych. - Zagrożenia powodzią nie ma – stwierdza stanowczo Paweł Staniszewski.
Od tygodnia obserwujemy wzrost poziomu Narwi w Łomży i Wiźnie. W tej drugiej miejscowości, we wtorek 13 lutego, stan ostrzegawczy został przekroczony o 12 cm, a Narew osiągnęła 452 cm. Z kolei poziom Narwi w Łomży wyniósł 395 cm i do stanu ostrzegawczego brakowało 15 cm.
Kto przejeżdża przez mosty w Łomży, może zaobserwować, jak Narew znacząco poszerzyła swoje koryto rzeki. Zalała plażę, bulwary, łąki i zarośla. Widok jest imponujący. Niektórzy twierdzą, że mamy do czynienia z Krainą Wielkich Jezior Łomżyńskich. Możemy to zaobserwować w dołączonym do tekstu filmie.
– Narew jest rzeką nizinną, woda płynie w niej długo i wolno, dlatego jej rozlewiska mogą się utrzymać do marca – informuje hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Plusowa temperatura spowodowała, że śnieg stopniał dość szybko. Dlatego mamy wezbrania rzek i rozlewiska.
– Taki poziom wody w Narwi i innych rzekach jest bardzo korzystny. Powoduje ich odnowienie, zasilenie wód gruntowych, a rozlewiska to doskonałe miejsce dla powracającego ptactwa – informuje Paweł Staniszewski.
Hydrolog z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zakończył rozmowę prognozą: - Do końca lutego nie przewidujemy opadów śniegu. Zobaczymy pod koniec miesiąca czy jego zapowiedź się sprawdziła.