37-letni kierowca daewoo tico na widok radiowozu policji wpadł w panikę. Postanowił "zniknąć" policjantom z oczu, samochód, którym kierował, próbował więc ukryć na terenie dawnej szkoły. Okazało się, że mężczyzna miał powody do nerwów- bagażnik samochodu wypełniały skradzione elektronarzędzia i motocykl.
Policjanci patrolowali zambrowskie ulice w nocy z soboty na niedzielę. Nagle zauważyli samochód, którego kierowca zachowywał się dość dziwnie. Na widok radiowozu postanowił schować się razem z samochodem na terenie dawnej szkoły. Zaintrygowani funkcjonariusze pojechali za autem.
Jak się okazało, mężczyzna kierujący tico miał powody, by chcieć ukryć się przed policją.
- 37-letni kierujący oraz podróżujący z nim 27-latek posiadali w bagażniku auta kradzione elektronarzędzia oraz motocykl marki Honda- podaje oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Zambrowie.
W trakcie przesłuchania okazało się, że 37-letni mieszkaniec Zambrowa i jego młodszy kolega, pochodzący z powiatu łomżyńskiego, na swoim koncie mają jeszcze kilka innych kradzieży. Mężczyzn czeka rozprawa przed sądem.