Urzędnik nadzorujący wykonanie drogi, na której rok temu zginęło sześciu mieszkańców Hajnówki usłyszał zarzut przekroczenia uprawnień. Pracownik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku miał przekroczyć uprawnienia w związku z nadzorem kierowniczym sprawowanym przez inwestora.
Pod koniec września 2011 roku śledztwo w sprawie wypadku w Woli Zambrowskiej zostało umorzone.
- Opinie biegłych z zakresu ruchu drogowego wskazywały, że żaden z kierowców nie jest winny wypadku- poinformował prokurator Janusz Sobieski, naczelnik V Wydziału Śledczego Prokuratury Okręgowej w Łomży.
Na wniosek poszkodowanych sprawa została jednak wznowiona. Kilkanaście dni temu zarzuty związane z przekroczeniem uprawnień w związku z nadzorem kierowniczym sprawowanyn przez inwestora, usłyszał pracownik GDKiA w Białymstoku.
Do tragicznego wypadku doszło 10. lutego 2011 roku na drodze 66 w Woli Zambrowskiej. Busem jechało do pracy w Warszawie sześciu młodych mężczyzn- mieszkańców Hajnówki. Bus wpadł w poślizg na zamarzniętej jezdni, na którą spływała woda. Samochód zderzył się z tirem. W wypadku zginęli wszyscy jadący busem.