Do tragicznego w skutkach wypadku doszło tuż przed Świętem Zmarłych na autostradzie A2 na wysokości miejscowości Prądówka. Dwie osoby zostały ranne, a dwie zginęły. 11 listopada matka i córka zostaną pochowane na cmentarzu parafialnym w Drozdowie.
O wypadku, który miał miejsce ponad tydzień temu na autostradzie A2, na odcinku pomiędzy Nowym Tomyślem a Trzcielem (województwo wielkopolskie) nie można dużo pisać, gdyż tak szybko jak on się wydarzył, tak tragiczne są jego skutki, o których ciężko nawet mówić. Niestety, dotknął on osoby pochodzące spod Łomży, co zbudziło w lokalnej społeczności ogromny żal i smutek.
W środę 30 października około godz. 3 nad ranem, na 92. kilometrze autostrady A2, w okolicach miejscowości Prądówka doszło do zderzenia auta osobowego z ciężarówką. Kierujący bmw 46-latek uderzył w naczepę tira, w wyniku czego jego samochód zapalił się, a następnie doszczętnie spłonął. Śmierć na miejscu poniosły dwie kobiety: 47-latka i 19-latka, a kierowca i 13-letnia pasażerka trafili do szpitala. Mężczyzna kierujący ciężarówką nie odniósł żadnych obrażeń, a w chwili zdarzenia był trzeźwy.
Jak nietrudno jest się domyślić, 47-latka i 19-latka, które zginęły w wypadku to matka i córka. Rodzina pochodziła z gminy Piątnica, mieszkając aktualnie poza granicami naszego kraju. W najbliższy poniedziałek ciała obu kobiet spoczną na cmentarzu parafialnym w Drozdowie, a okoliczności tego tragicznego wypadku wyjaśni śledztwo.
