Damian Zorczykowski i Hubert Sulewski to znani fanom MMA zawodnicy Fight Club Łomża. Już za niewiele ponad tydzień wystartują w Mistrzostwach Świata MMA federacji ISKA w Atenach. Ze stolicy Grecji zamierzają wrócić z pasami mistrzowskimi. Wczoraj odwiedziliśmy ich na treningu.
- Do mistrzostw zostało już niewiele czasu i nasze treningi nie są już takie ciężkie. Formę wypracowaliśmy świetną, a teraz już tylko trzeba trochę się luźno poruszać, powoli zbijać wagę i szykować się do wyjazdu - mówią zgodnie Damian i Hubert.
Dla pierwszego z nich to drugi start na tak wielkiej imprezie. W ubiegłym roku Damian walczył we Włoszech, skad przywiózł tytuł Mistrza Świata. W tym roku zamierza powtórzyć tamten sukces. W ślady swojego trenera i mentora zamierza też pójść Hubert Sulewski. 18-latek ma już na koncie kilka tytułów Mistrza Polski Juniorów i właśnie wchodzi do rywalizacji seniorskiej. Chce ją rozpocząć od mocnego uderzenia. Od obu bije pewność siebie i tego, że są doskonale przygotowani.
Mistrzostwa Świata MMA ISKA w Atenach trwać będą od 31 maja do 3 czerwca. Zawodnicy muszą oczywiście udać się do Grecji wcześniej, aby organizmy przyzwyczaiły się do tamtejszych warunków pogodowych, które znacznie różnią się od tych panujących w naszym kraju. Przygotowania do startu rozpoczęli jednak znacznie wcześniej, wspomagani przez głównego sponsora klubu - firmę Sonarol oraz Prezydenta Miasta Łomży, który podjął decyzję o wsparciu finansowych przygotowań naszych fighterów.
- Za to wszystko serdecznie dziękujemy Panu Prezydentowi i firmie Sonarol, która wspomaga nas na każdym kroku. Dzięki niej możemy uczestniczyć w wielu zawodach. Mamy też nową siedzibę klubu, za którą nie musimy płacić - podkreśla Damian Zorczykowski.
Nowa sala treningowa Fight Club Łomża mieści się przy ul. Poznańskiej 90, w budynku dawnej Łomżyńskiej Fabryki Mebli. Pomieszczenie zaadaptowali sami, własnoręcznie wykonując prace budowlane i remontowe. Choć do ideału jeszcze trochę brakuje, to są zadowoleni, bo komfort trenowania jest tu znacznie lepszy niż w poprzedniej sali, gdzie przede wszystkim brakowało wentylacji.
- Jest jeszcze dużo do zrobienia, ale zależało nam, żeby jak najszybciej się tu przenieść również ze względu na koszty wynajęcia poprzedniej sali, które były dość wysokie - tłumaczy Damian.
Po powrocie z Aten, oczywiście jak twierdzą z mistrzowskimi pasami, planują krótki odpoczynek (dla nich odpoczynek, to trochę mniej intensywne treningi), po czym rozpoczęcie przygotowań do kolejnych startów. Plan Huberta na początek przyszłego roku, to zawodowy debiut w oktagonie. Damian "przymierza się" do propozycji walki dla jednej z największych federacji MMA w Polsce. Nazwy nie wymienia, ale przytakuje pytany, czy to jedna z "wielkiej trójki". Widząc wcześniejsze walki zawodowe Zorczykowskiego należało się spodziewać, że dość szybko odezwie się do niego ktoś z dużej federacji. Zapewne jeszcze w tym roku zobaczymy go więc w oktagonie w kolejnym, zawodowym starciu.
Na koniec warto dodać, że wczoraj Damian Zorczykowski obchodził 29 urodziny. Koledzy w klubie "gorąco" go przywitali z tej okazji, oczywiście po swojemu. Szczegółów nie zdradzimy. Czego można życzyć zawodnikowi MMA na 29. urodziny? Może zdobycia pasa Mistrza Świata?