Służby przypominają, że wchodzenie na zamarznięte zbiorki wodne jest bardzo niebezpieczne i może skończyć się tragedią. Taki scenariusz ćwiczyli wczoraj strażacy z Łomży i okolic.
Temperatura powietrza jest na tyle niska, że na taflach zbiorników wodnych pojawił się lód. To jednak nie oznacza, że są one bezpieczne i można z nich korzystać jak ze sztucznych lodowisk. Dlatego policjanci codziennie kontrolują takie miejsca i sprawdzają, czy nie ma na nich bawiących się dzieci lub wędkarzy łowiących w przeręblu ryb.
Również inne służby przygotowują się taki scenariusz. Wczoraj strażacy z Łomży a także druhowie ochotnicy z Piątnicy, Drozdowa i Olszyn doskonalili umiejętności podejmowania osób poszkodowanych z wody po załamaniu się lodu.
- Apelujemy również do mieszkańców o zachowanie ostrożności. Lód, nawet jeśli wygląda na gruby i stabilny, nigdy nie daje gwarancji bezpieczeństwa – jego nośność jest zmienna i zależy od wielu czynników, takich jak temperatura, czy też prądy wodne. Każde wejście na lód może zakończyć się tragedią i wymagać niebezpiecznej akcji ratowniczej, podczas której narażone jest życie zarówno poszkodowanego, jak i ratowników. Dbajmy o swoje bezpieczeństwo – nie ryzykujmy i reagujmy, gdy widzimy osoby wchodzące na lód- przypominają strażacy.