Ciekawe rzeczy działy się w minionym tygodniu na boiskach i poza nimi w I grupie III ligi piłki nożnej. Piłkarze rozegrali w tym czasie aż dwie kolejki spotkań. Doszło do ponownej zmiany lidera, a także zmiany na stanowisku trenera w ekipie ŁKS-u Łódź. W meczu tej drużyny ze Świtem pokazali się dwaj byli zawodnicy ŁKS-u 1926 Łomża - w skrajnie różny sposób.
Zacznijmy od 26. kolejki rozegranej w minioną środę. Niedawny lider - ŁKS Łódź - po raz kolejny zgubił punkty tylko remisując z niżej notowanym Sokołem Aleksandrów Łódzki. Po tym meczu do dyspozycji zarządu klubu oddał się trener Marcin Pyrdoł, a zarząd zdecydował o zakończeniu z nim współpracy. Nowym-starym trenerem byłego już lidera został Wojciech Robaszek, którego wcześniej na tym stanowisku zastąpił... Pyrdoł. Potknięcie ŁKS-u wykorzystał oczywiście Finishparkiet, wygrywając 3:1 w Ełku i powracając na fotel lidera.
U dołu tabeli też było ciekawie. Nasz ŁKS 1926, po dwóch meczach bez zwycięstwa, znowu poczuł jego smak w spotkaniu z Lechią Tomaszów Mazowiecki (1:0 na wyjeździe). Concordia ograła u siebie 2:1 Ursus, dzięki czemu biało-czerwoni awansowali o jedno miejsce w tabeli. Natomiast Ruch Wysokie Mazowieckie tylko zremisował na własnym stadionie z najsłabszą ekipą ligi - Motorem Lubawa. Trzeba dodać, że szczęśliwie, bo po wyrównującym trafieniu w doliczonym czasie gry. W tym meczu bramkę strzelił były ełkaesiak Adrian Mleczek.
Kolejka nr 27 rozegrana została w ten weekend. W czołówce nie doszło do żadny przetasowań, bo pierwsza trójka solidarnie wygrała swoje mecze. Jak widać "nowa miotła" w ŁKS-ie Łódź dała oczekiwany efekt. ŁKS grał w niedzielę ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, a na murawie znalazło się dwóch byłych zawodników ŁKS-u 1926. Pierwszy z nich, powracający na boisko po kontuzji wychowanek łomżyńskiego klubu Patryk Szymański, strzelił w 89. minucie gola na 2:0 dla łódzkiej ekipy. Drugi - Przemysław Przysowa - zaprezentował się skrajnie odmiennie, bo w 61. minucie wyleciał z boiska za drugą żółtą kartkę po faulu na zawodniku drużyny przeciwnej.
W dolnych rejonach tabeli najważniejszą informacją jest drugie z rzędu zwycięstwo ŁKS-u 1926 Łomża. Warto zauważyć, że naszym piłkarzom dopiero drugi raz w tym sezonie udało się wygrać dwa spotkania pod rząd. Czy wydłużą serię do trzech? Wygrana ŁKS-u 1926 i porażka Concordii z przedostatnim Huraganem Wołomin 0:1 pozwoliły naszej drużynie na powiększenie przewagi nad zespołem z Elbląga do sześciu punktów. Z kolei dość nieoczekiwany remis MKS-u Ełk z rewelacją wiosny Sokołem Ostróda spowodował, że drużyna z Ełku ma jeszcze jednopunktową przewagę nad biało-czerwonymi. Dwie inne drużyny z dołu tabeli przegrały swoje spotkania. Motor Lubawa poległ 3:1 w Białystoku, a Ruch Wysokie Mazowieckie pechowo przegrał u siebie z notującym chyba obniżkę formy Widzewem 0:1. Pechowo, bo gola biało-niebiescy stracili w doliczonym czasie gry po katastrofalnym błędzie swojego obrońcy, który sprezentował Danielowi Mące sytuację sam na sam z bramkarzem.
Następna, 28. kolejka rozegrana zostanie w przyszły weekend. Nasz ŁKS pojedzie wtedy do Łowicza na mecz z Pelikanem.