Reklama

Dąbrowski: Zostawiłem krew, pot i łzy

Dominik Dąbrowski pokonał Karola Szczepańskiego podczas gali Triada. Przedstawiciel Hunter Kickboxing Łomża nie dał szans przeciwnikowi. 

Podopieczny Macieja Tercjaka pokonał Karola Szczepańskiego w zmaganiach sportów walki, które odbyły się w hali Odra w Szczecinie.

- Zasłużyłem na wygraną. Ciężka praca popłaca. Zostawiłem na macie krew, pot i łzy. Wraz z moimi kolegami zrobiliśmy robotę i o to nam chodziło. Szukamy dalej nowych wyzwań. Moim marzeniem jest zawalczyć w Trójmieście. Liczę, że odznaczę kolejne miejsce na mapie. Czekam na propozycje. Na ten moment nic nie mogę powiedzieć - mówi Dominik Dąbrowski.

20-latek przyznaje, że plan był taki, by triumfować. - Jechaliśmy blisko 700 kilometrów, by wrócić z wygraną i uśmiechem na twarzy. Wraz z całym naszym klubem zrobiliśmy solidny obóz przygotowawczy. Robota została zrobiona  i to są efekty naszej ciężkiej pracy. Dziękuję za wsparcie naszych kibiców, którzy przyjechali za nami pół Polski, żeby mnie wspierać i zdzierać gardło w takim dla mnie ważnym momencie. Dla mnie to mega dużo i za to dziękuję - dodaje podopieczny Tercjaka.

Reklama

Dąbrowski mówi, że to co robi, sprawia mu przyjemność. - Mam przy sobie bliskich, którzy zawsze we mnie wierzyli i byli od samego początku. Nie ważne, czy byliśmy na zwycięskiej drodze czy na przegranej ścieżce. Zawsze byli i to dla nich i dla siebie. To moja pasja. Coś co kocham - przyznaje.

- Karol Chodnicki, Maciej Tercjak, koledzy z sali, chłopaki  z miasta. Dziękuję za przygotowania. Ta wygrana to nie tylko moja zasługa. Bez Was, by to się nie udało. Razem możemy wszystko. Chcemy na szczyt - kończy.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości