Dariusz Wojtkowski (nie)rezygnuje

13/05/2019 11:47

Chciał ratować upadający klub, którego jest wychowankiem. Dariusz Wojtkowski, były zawodnik biało-czerwonych, dziś znany w Łomży bardziej jako promotor boksu, po ubiegłotygodniowej porażce w pucharowym meczu z Warmią Grajewo zawiesił swoją działalność w zarządzie klubu.

Dariusz Wojtkowski został członkiem zarządu ŁKS 1926 Łomża po zebraniu sprawozdawczo-wyborczym, które odbyło 25 marca w ratuszu.

- Chciałbym wnieść coś do tego klubu, pomóc swoim doświadczeniem. Nie wyobrażam sobie, aby piłki nożnej w Łomży nie było, bo ona była tu od zawsze. Stadion tętnił życiem, a łomżyniacy żyli od meczu do meczu – sięga pamięcią wstecz i wspomina jak jako młody chłopak odwiedzał z ojcem obiekt przy Zjeździe. 

- Można przegrać mecz, jeden czy drugi. Porażka to element sportu. Ale najpierw trzeba dać z siebie wszystko, by jej uniknąć i zostawić zdrowie na boisku. Wtedy można chodzić z podniesioną głową. Często zdarza się tak, że nawet po przegranym meczu kibice nagradzają schodzących do szatni piłkarzy – mówi Wojtkowski. Dodaje, że zespół ŁKS-u powinien opierać się na zawodnikach z Łomży i regionu. - To oni powinni być motorem napędowym tego klubu – podkreśla były gracz Łomżyńskiego Klubu Sportowego.

W ŁKS zaczynał jako trampkarz, pod koniec lat 70. W sezonie 1983/84 wraz z kolegami z drużyny - m.in. Wojciechem Kowalewskim, Markiem Truskolaskim czy Sławomirem Remzem zdobył mistrzostwo międzywojewódzkiej ligi juniorów.

- Determinacją i wolą walki potrafiliśmy wygrywać mecze z nawet silniejszymi rywalami. Tego dziś brakuje – wspomina dawne czasy.

Przygodę z piłką zakończył w wieku 21 lat. Podjął się pracy, bo wówczas o zarobkowaniu na boisku nikt nawet nie myślał.

- Grało się za przysłowiową czapkę śliwek i nikt nie narzekał. To były inne czasy. Otrzymywaliśmy korki i dresy, na których farbą olejną było napisane ŁKS ŁOMŻA i każdy chciał je mieć. Rozpierała nas duma, jak mogliśmy je założyć – opowiada z rozrzewnieniem Dariusz Wojtkowski.

Po porażkach zespołu w lidze i meczu pucharowym w Warmią Grajewo Wojtkowski postanowił, że do czasu "wyjaśnienia pewnych spraw" nie będzie uczestniczył w podejmowanych przez zarząd decyzjach. Nieoficjalnie mówi się jednak, że chodzi o brak komunikacji między zarządem. Wojtkowski krytykował też piłkarzy zarzucając im brak wystarczającego zaangażowania.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 27/12/2024 08:55

Najnowsze rolki



Najnowsze wiadomości