Podpisana dziś umowa zamyka cykl trzynastu tegorocznych remontów dróg powiatowych o łącznej wartości blisko 8 mln zł. Tymczasem w budżecie Powiat miał na ten cel zapisaną jedynie połowę tej sumy. Starostwo wyszło z pomysłem, aby dostępne środki podzielić między wszystkie gminy proporcjonalnie do sieci dróg i zaproponować wójtom oraz burmistrzom współfinansowanie. Model zadziałał i pozwolił ruszyć z pakietem prac obejmujących każdą gminę.
Dzisiejsza umowa dotyczy 400 metrów drogi powiatowej przez wieś Jastrząbka Młoda. To odcinek mocno wyeksploatowany i miejscami uciążliwy dla mieszkańców. Nowa konstrukcja będzie miała dwie warstwy bitumiczne o grubości czterech i pięciu centymetrów. Jezdnia zostanie poszerzona do 4,5 a miejscami 5 metrów. Chodników nie da się tam wykonać ze względu na warunki terenowe, powstaną więc utwardzone pobocza. Prace wykona firma Bitum z Zambrowa za około 300 tys. zł. Inwestycję ma zakończyć już za miesiąc.
Starosta Lech Szabłowski zapowiedział też, że w tym roku powiat planuje jeszcze jedno zadanie. Chodzi o budowę nowego mostu wraz z dojazdami w miejscowości Podosie w gminie Miastkowo. Inwestycja ma być wsparta środkami z rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Przetarg jest w toku.
Optymizmu nie przynosi natomiast sytuacja finansowa na kolejny rok. Starosta przypomniał, że nowa ustawa o dochodach samorządów z października 2024 roku wskazała Powiat Łomżyński jako jednostkę, która według wyliczeń Ministerstwa Finansów nie wymaga żadnej subwencji ogólnej. Resort oszacował potrzeby powiatu na poziomie 14 mln zł kosztów funkcjonowania i 2 mln zł potrzeb rozwojowych i uznał, że prognozowane wpływy z PIT i CIT wystarczą.
- Wystąpiłem do ministra finansów z zapytaniem o uzasadnienie sposobu wyliczenia tejże subwencji, w jaki sposób minister finansów skalkulował nasze potrzeby funkcjonowania powiatu na poziomie 14 milionów i w jaki sposób wyliczył, że nasze potrzeby rozwojowe to 2 miliony złotych, bo tak zostało wskazane i dlaczego ta subwencja ogólna dla naszego powiatu przysługująca to jest 0 zł - mówił starosta.
Reklama
Dodał, że powiadomił wszystkich parlamentarzystów z regionu. Posłowie Jacek Bogucki, Jacek Sasin i senator Marek Komorowski zadeklarowali zainteresowanie się sprawą.
W projekcie budżetu Powiatu na 2026 rok środki na remonty dróg zostały zmniejszone o połowę, do 2 mln zł. Zapisano też rezerwy na ewentualne programy zewnętrzne, ale bez wsparcia rządu możliwości inwestycyjne będą mocno ograniczone.
Wicestarosta Anna Gawrych podkreśliła, że wczorajsze posiedzenie zarządu powiatu pokazało, jak trudna będzie sytuacja. Jej zdaniem w tej chwili brakuje programów prorozwojowych zarówno dla powiatów, jak i gmin. Dlatego wszystkie decyzje inwestycyjne trzeba podejmować ostrożnie i realistycznie.
Wójt Gminy Śniadowo Rafał Pstrągowski zaznaczył, że drogi są kluczowe dla mieszkańców i lokalnego rolnictwa. W tym roku w jego gminie prowadzone są aż cztery remonty dróg powiatowych. Gmina współfinansuje inwestycje, bo bez wsparcia Powiatu tempo modernizacji musiałoby wyhamować. Pstrągowski przypomniał, że rok temu Gmina nie otrzymała żadnego wsparcia z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg i czeka teraz na wyniki kolejnych wniosków.
Dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych Mariusz Soliwoda przypomniał, że fundusz remontowy powstał dopiero w czerwcu. Mimo krótkiego czasu udało się przeprowadzić trzynaście przetargów, w których wystartowało siedem firm. Podziękował pracownikom ZDP za ogrom pracy i poprosił o kontynuację działań w kolejnych latach.
Dzisiejsza umowa zamyka intensywny sezon drogowy w powiecie łomżyńskim. Choć samorząd wykorzystał każdy dostępny zasób i dzięki współpracy z gminami przeprowadził inwestycje za prawie 8 mln zł, nad przyszłością unosi się cień. Obcięcie subwencji ogólnej do zera sprawia, że kolejny rok może przynieść wyraźne spowolnienie modernizacji dróg.
Na razie nic nie wskazuje, aby Ministerstwo Finansów miało wrócić do rozmów o korekcie wyliczeń. Powiat zostaje więc sam z rosnącymi kosztami i coraz skromniejszym budżetem. Jeśli nie pojawią się nowe programy wsparcia lub dodatkowe źródła finansowania, skala inwestycji w 2026 roku będzie znacząco mniejsza. Samorządowcy liczą już tylko na współpracę z Gminami i sprzyjające decyzje rządu, bo bez zewnętrznych środków rozwój infrastruktury stanie pod dużym znakiem zapytania.