Tylko wczoraj łomżyńscy policjanci otrzymali dwa zgłoszenia o oszustwie. 70-letni mężczyzna zakupił fałszywe złote monety za 40 tysięcy złotych. 87-latka przekazała oszustowi 30 tysięcy wierząc, że w banku i domu są zagrożone. Mieszkańcy powiatu łącznie stracili 70 tysięcy. Funkcjonariusze apelują o rozwagę przy podejmowaniu szybkich decyzji finansowych. Nie dajmy się nabrać na opowieści, które słyszymy w słuchawce swojego telefonu!
Oszuści nadal działają, a ich historie zmieniają się w zależności od potrzeby. Tylko wczoraj udało się im oszukać dwoje mieszkańców naszego powiatu. Wykorzystując łatwowierność 87-latki wyłudzili od niej 30 tysięcy złotych. W godzinach porannych do mieszkanki Łomży zadzwonił mężczyzna, przedstawił się jako prokurator i poinformował seniorkę, że jej pieniądze zarówno te, które trzyma w domu jak i te w banku są zagrożone.
- Przestrzegał, że oszuści będą próbować włamać się do jej mieszkania, ale również na konto, aby ukraść oszczędności. Wystraszona kobieta zabrała oszczędności z domu, poszła do banku skąd wypłaciła kolejne 14 tysięcy i czekała na wskazanym przez rzekomego prokuratora przystanku autobusowym. Tam przekazała pieniądze i ślad po „prokuratorze” zaginął- podaje Komeda Miejska Policji w Łomży.
Reklama
Kolejna ofiara to 70-letni mężczyzna z gminy Piątnica. Będąc na zakupach w jednym z dyskontów spotkał na parkingu mężczyznę obcej narodowości, który powiedział, że ma do sprzedania złote monety i poprosił o pomoc i wskazanie miejsca, gdzie mógłby je spieniężyć.
- Wtedy do mężczyzn podszedł kolejny, który przestawił się jako adwokat i stwierdził, że jest zainteresowany zakupem kosztowności. Jak powiedział, był już w lombardzie, gdzie potwierdził autentyczność monet i jest zainteresowany większą ilością. 70-latek skuszony szybkim zyskiem postanowił także zainwestować swoje oszczędności w złoto. Zabrał obu mężczyzn do swojego samochodu i wraz z nimi udał się do swojego domu. Tam doszło do wymiany gotówki na monety. Po „udanej” transakcji 70-latek odwiózł obu mężczyzna na parking, gdzie się spotkali- informuje Komeda Miejska Policji w Łomży.
Reklama
Po rozstaniu zadzwonił do syna, który uzmysłowił mu, że padł ofiarą oszustwa. Takim sposobem mężczyzna stracił 40 tysięcy złotych.
Policjanci przypominają: