W ŁKS-ie radość i święto, kibice się cieszą, Łomża jest dumna ze swoich piłkarzy... Tymczasem w Częstochowie małe trzęsienie ziemi. Wściekli działacze Rakowa z prezesem na czele postanowili ukarać swoich zawodników za to, że w fatalnym stylu odpadli z rozgrywek.
- Nie ma się co oszukiwać. Daliśmy się ośmieszyć rywalom na boisku - słów krytyki po przegranym meczu nie szczędził swoim zawodnikom trener Rakowa Radosław Mroczkowski.
Tymczasem działacze Rakowa Częstochowa, dzień po odpadnięciu drużyny z rozgrywek Pucharu Polski, postanowili nałożyć na piłkarzy kary finansowe. Swoje decyzje ogłosili w specjalnym komunikacie opublikowanym na stronie internetowej klubu. Po pierwsze, na wszyskich zawodników, którzy zagrali w Łomży, nałożone zostały kary finansowe (kwot nie podano). Po drugie postanowili, że nie będą wypłacane premie meczowe za przyszłe zwycięstwa w II lidze, a premia za awans została zawieszona. Jednocześnie przed drużyną i sztabem szkoleniowym wyznaczono cel na najbliższy sezon w postaci bezpośredniego awansu do pierwszej ligi. W przypadku niezrealizowania celu minimum, jakim jest awans do pierwszej ligi, Zarząd Klubu zapowiedział wyciągnięcie daleko idących konsekwencji.
Tymczasem w Głodowie już się szykują na daleką podróż do Łomży. Ekipa Chrobrego ma do pokonania 535 kilometrów i jest to drugi najdalszy wyjazd tej drużyny w tym sezonie po ligowej wizycie w Suwałkach, która czeka piłkarzy Chrobrego. Co ciekawe, większość kibiców z Głogowa, po ankiecie przeprowadzonej jeszcze przed niedzielnym meczem ŁKS-u z Rakowem, wybrała Łomżę jako bardziej atrakcyjny wyjazd. Cóż, zapraszamy więc nad Narew...