Około godziny 18:00 w Nowogrodzie doszło do groźnie wyglądającej stłuczki, która na kilkadziesiąt minut sparaliżowała ruch na drodze wojewódzkiej nr 645. Na skrzyżowaniu z ulicą Cmentarną zderzyły się dwa samochody osobowe – co ciekawe, oba tej samej marki. Jeden z Seatów siłą uderzenia został obrócony na dach.
Wszystko zaczęło się od błędu kierowcy Seata Alhambra. Wyjeżdżając z drogi podporządkowanej, wjechał on wprost pod prawidłowo jadącą Alteę. Kierowca jadący drogą główną nie miał szans na reakcję. Doszło do bocznego zderzenia, w wyniku którego Altea straciła stabilność i przekołowała na dach, zatrzymując się na środku jezdni.
Na miejsce natychmiast wezwano pogotowie, straż pożarną i policję. Widok auta leżącego kołami do góry zazwyczaj zwiastuje najgorsze, ale tym razem skończyło się głównie na strachu i pogniecionej blasze. Ratownicy medyczni przebadali kierowcę poszkodowanego auta w karetce – nie wymagał on hospitalizacji i został na miejscu.
Ponieważ nikomu nic poważnego się nie stało, policjanci zakwalifikowali sprawę jako kolizję, a sprawca musiał liczyć się z mandatem.
Przez pewien czas trasa Łomża – Łyse była zablokowana. Strażacy musieli zająć się m.in. neutralizacją płynów eksploatacyjnych, które po dachowaniu wyciekły z rozbitego Seata na asfalt. Służby uwinęły się jednak sprawnie – rozbite auta szybko odholowano, jezdnię uprzątnięto i ruch pojazdów wrócił już do normy.