Dramatyczne chwile przeżyli mieszkańcy miejscowości Laski (powiat łomżyński). W czwartkowe popołudnie ogień całkowicie strawił drewnianą stodołę. Dzięki błyskawicznej i profesjonalnej akcji strażaków udało się uniknąć tragedii – płomienie nie zdołały przenieść się na sąsiedni budynek mieszkalny.
O 16:46 strażacy dostali wezwanie: pali się stodoła. Na miejscu okazało się, że sytuacja jest już bardzo poważna. Ogień błyskawicznie "skonsumował" drewnianą konstrukcję o wymiarach 15 na 20 metrów. Ale to nie stodoła była tu najważniejsza. Prawdziwa walka toczyła się o dom mieszkalny, który stoi niemal tuż obok. Gdyby nie szybki przyjazd ratowników i – co ważne – bardzo zdecydowane uderzenie w ogień, rodzina mogła zostać bez dachu nad głową. Strażacy musieli stworzyć „ścianę wody”, by odciąć temperaturę od sąsiedniego budynku. I to się udało. Dom ocalał, choć stodoły nie było już co ratować.
W akcji brało udział pięć jednostek – od zawodowców z JRG Łomża, po druhów z OSP Zbójna, Nowogród, Kuzie i Osowiec. Mimo że ogień wyglądał groźnie, na szczęście nikt nie ucierpiał.
- Przypominamy o zachowaniu szczególnej ostrożności oraz właściwym zabezpieczaniu obiektów gospodarczych, szczególnie w okresie zwiększonego zagrożenia pożarowego - ostrzegaja strażacy.