Łomżyński Stary Rynek przeżywał dziś prawdziwe oblężenie polityczne. W południe zebrali się na nim kandydaci startujący z listy Prawa i Sprawiedliwości, godzinę później przyjechał Janusz Paliokot, a ok. godz. 15.00 na Starówkę wjechał autobus SLD. Wszyscy kandydaci aktywnie zabiegali o głosy w ostatnim dniu kampanii wyborczej.
- W Łomży rozpoczęliśmy kampanię i w Łomży ją kończymy. Autobus SLD od godz. 24.00 nie będzie mógł poruszać się po drogach, my do wieczora będziemy jeszcze zabiegać o głosy- mówią kandydaci wystawieni przez Sojusz Lewicy Demokratycznej.
Sposób na kampanię reklamową każda z partii miała różny. PiS postawił na mocne promowanie swojego łomżyńskiego lidera, Lecha Kołakowskiego. Nagrane reklamy, megafon, plakaty- to wszystko ma skusić wyborców do oddania głosu.
- Ja postawiłam na bezpośredni kontakt z ludźmi. Tylko tak mogę im pokazać, że znam ich problemy, że sama się z nimi borykam- opowiada Wioletta Chojnowska- Piątkowka, kandydująca z listy SLD do Senatu.
Aleutyna Kołos, kandydatka SLD do Sejmu przyznaje, że kampania wyborcza Sojuszu nie była tak głośna, jak innych partii.
- Ludzie nas znają, mnie znają. Nie trzeba wydawać tak dużych pieniędzy na kampanię- uważa.
To już ostatnie chwile kampanii wyborczej przed niedzielnymi wyborami do Sejmu i Senatu. Od godz. 24.00 zacznie obowiązywać cisza wyborcza. W tym czasie nie można już agitować, wieszać nowych plakatów ani publikować sondaży. Za złamanie ciszy wyborczej grozi kara od kilku tysięcy do nawet miliona złotych.