Odejście od internetowej agresji, wyjście z baniek informacyjnych i powrót do rzeczowej rozmowy przy kawie i ciastku – to główne założenia ogólnopolskiej inicjatywy stworzenia Klubów Radykalnego Centrum. Ruch zapoczątkowany przez znanego prawnika i publicystę, prof. Marcina Matczaka, dociera właśnie do Łomży.
Lokalnym koordynatorem przedsięwzięcia został Szymon Łoziński, który chce stworzyć w naszym mieście otwartą przestrzeń do merytorycznej dyskusji dla każdego – niezależnie od sympatii politycznych.
Jak sam podkreśla, nie chodzi o zakładanie kolejnej partyjnej młodzieżówki ani robienie polityki na siłę. Cel jest o wiele prostszy: usiąść przy jednym stole, porozmawiać o sprawach lokalnych i krajowych, nawet jeśli kompletnie się ze sobą nie zgadzamy. Ale bez pyskówek, za to przy kawie i cieście.
Skąd w ogóle pomysł na "radykalne centrum"? Matczak głośno mówi o potrzebie wydostania się ze „studni mediów społecznościowych”, w których algorytmy nakręcają nas przeciwko sobie. Zamiast internetowego ujadania – spotkanie w cztery oczy.
- Załóżmy klub dyskusyjny, który ma na celu to, żeby ludzie się mogli spotkać w normalnej atmosferze, żeby mogli się napić kawy, herbaty, lemoniady i zjeść kawałek ciasta i porozmawiać o Polsce, porozmawiać o tym, co dla nich jest ważne – apeluje prof. Matczak.
Zasada działania projektu ma opierać się na prostym podziale ról. Z centrali – od profesora – mają płynąć materiały merytoryczne i inspiracje do dyskusji, mocno osadzone w wątkach jego cyklu Prawo i rozum. Z kolei na miejscu to koordynator – taki jak Szymon w Łomży – bierze na siebie logistykę: znalezienie kąta w kawiarni czy lokalnej salce, ustalenie terminu i zebranie chętnych.
Obok dużych miast – Warszawy, Krakowa czy Gdańska – na liście mocno zaznaczają swoją obecność mniejsze ośrodki: Pabianice, Gniezno, Kłodzko czy Zielona Góra. Teraz do tego zestawienia dołącza Łomża.
Pytanie, które od razu zadają sobie obserwatorzy sceny politycznej, brzmi: czy z tej inicjatywy wyrośnie coś więcej niż tylko okazjonalne spotkania przy herbacie? Znany politolog, prof. Antoni Dudek, przygląda się projektowi z dużą ciekawością. Wskazuje, że jeśli kluby w terenie zyskają prawdziwą dynamikę, wiosną przyszłego roku możemy być świadkami narodzin nowej siły politycznej.
Matczak ma rozpoznawalne nazwisko i nie ciągnie za sobą bagażu typowego dla wejścia w bieżącą młóckę partyjną. Jeśli ludzie w miastach takich jak Łomża rzeczywiście chwycą ten pomysł, z pozornie niewinnego eksperymentu społecznego może powstać znaczący ruch centrowy.
Szymon Łoziński szuka obecnie mieszkańców Łomży, którzy mają dość politycznej wojny domowej i chcą po prostu pogadać o konkretach. Do łomżyńskiego Klubu Radykalnego Centrum można dołączyć, wchodząc przez Discorda (link dostosowany dla patronów prof. Matczaka) albo szukając bezpośredniego kontaktu z organizatorami na tworzonych grupach w mediach społecznościowych i komunikatorach. Czy w Łomży uda się zebrać ludzi przy jednym stole ponad podziałami? Pierwsze spotkania pokażą, na ile jesteśmy gotowi na powrót do normalnej rozmowy.