Filip Rudczyk - 17-letni zawodnik klubu Butterfly Łomża, ma za sobą bardzo udany występ podczas Mistrzostw Polski Juniorów (17–18 lat) oraz Młodzieżowców (19–23 lata), które odbyły się w Oświęcimiu. Młody pływak ustanowił rekordy życiowe we wszystkich pięciu konkurencjach indywidualnych, w których wystartował, potwierdzając wysoką formę i duży potencjał na przyszłość.
Rywalizując ze starszymi zawodnikami, Rudczyk poprawił swoje najlepsze wyniki na dystansach 200, 100 i 50 metrów stylem grzbietowym, a także na 50 metrów stylem dowolnym i motylkowym. W klasyfikacji generalnej zajął 24. miejsce na 200 m stylem grzbietowym (14. wśród zawodników ze swojego rocznika), 30. miejsce na 50 m stylem grzbietowym (16. w roczniku), 33. miejsce na 100 m stylem grzbietowym (22. w roczniku), 59. miejsce na 50 m stylem motylkowym oraz 84. miejsce na 50 m stylem dowolnym.
Trener Bartosz Kutny podkreśla, że osiągnięcia jego podopiecznego są efektem wielu lat systematycznej pracy.
- Filip trenuje w naszym klubie od 2015 roku, czyli od szóstego roku życia. Dzisiejsze wyniki są pokłosiem wieloletniego zaangażowania w każdy pojedynczy trening. Jako trener nazwałbym go tytanem pracy. Każdy szkoleniowiec marzy o zawodniku, który przychodzi na trening i z pełnym zaangażowaniem wykonuje każde zadanie, a przy tym motywuje do pracy innych. Filip właśnie taki jest - mówi Bartosz Kutny.
Szkoleniowiec zwraca uwagę, że sukces młodego pływaka to nie tylko jego własna praca, ale również wsparcie najbliższych.
- Najwierniejszymi kibicami i współtwórcami jego sukcesów są tata, który jest dla niego ogromnym wsparciem mentalnym i świetnym analitykiem, mama pełniąca rolę psychologa oraz babcia - jego największa fanka. Bez tych osób Filip nie byłby dziś w tym miejscu. To sukces całego zespołu ludzi, którzy od lat go wspierają - podkreśla trener.
Rudczyk był jedynym reprezentantem województwa podlaskiego startującym w tych mistrzostwach Polski. Zdaniem Bartosza Kutnego najlepsze wyniki zawodnika są jeszcze przed nim.
- Jestem przekonany, że stać go na jeszcze większe sukcesy. W najbliższym sezonie zwiększymy liczbę treningów tlenowych i zobaczymy, jakie przyniesie to efekty. To wciąż nie jest maksimum jego możliwości - ocenia.
Co ciekawe, trener przyznaje, że początki nie zapowiadały tak dużych sukcesów.
- Jeśli chodzi o talent, to powiedziałbym wręcz odwrotnie. To, co Filip osiągnął, jest przede wszystkim efektem jego determinacji, dyscypliny i ciężkiej pracy, a nie wyjątkowych predyspozycji. To właśnie tytaniczna praca doprowadziła go do miejsca, w którym jest dzisiaj - zaznacza Kutny.
Reklama
Po zakończeniu letnich startów zawodnik rozpocznie przygotowania do kolejnego sezonu.
- Do 15 sierpnia Filip będzie odpoczywał. Następnie rozpoczniemy indywidualne treningi na Parku Wodnym, gdzie skupimy się na budowaniu bazy tlenowej. Od września wrócimy do treningów grupowych na pływalni przy ul. Niemcewicza, stopniowo zwiększając intensywność zajęć. Głównym celem będą Zimowe Mistrzostwa Polski, które odbędą się w dniach 11-13 grudnia w Ostrowcu Świętokrzyskim - zapowiada trener Butterfly Łomża.