Reklama

Nowe łodzie i podwodne drony. Łomżyński WOPR w końcu wymieni łodzie, które pamiętają ubiegły wiek

To nie były bezpieczne warunki do pracy. Łomżyńscy ratownicy wodni od lat patrolowali rzeki na sprzęcie, który dawno powinien przejść na emeryturę. Ich łodzie miały ponad trzy dekady, a w przeszłości doszło do sytaucji, gdzie wysłużona jednostka po prostu zaczęła tonąć. Teraz ma się to wreszcie zmienić, a wszystko za sprawą funduszy z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Do Okręgowego WOPR w Łomży trafi dokładnie 349 550 złotych.

Pieniądze, przyznane z inicjatywy wojewody podlaskiego Jacka Brzozowskiego, to bezpośredni efekt nowych przepisów. Od początku 2025 roku Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe ma oficjalny status podmiotu ochrony ludności. Wiosną 2026 roku podpisano kluczowe porozumienie z wojewodą, co otworzyło ratownikom drogę do składania wniosków o wysokie dotacje. Dla Łomży to finansowy zastrzyk, na który czekano od lat.

Szef łomżyńskich wodniaków, Tomasz Malinowski, nie ukrywa, jak ważne są to środki dla jego załogi:

Reklama

- Dziękujemy za to bardzo ważne dla nas wsparcie. Nasze łodzie są już ponad 30-letnie, były przypadki, że jedna z nich nam tonęła. Otrzymaną dotację przeznaczymy przede wszystkim na zakup dwóch łodzi z polietylenu odpornego na uderzenia i przetarcia. Pracujemy na odcinkach rzeki, głównie Narwi, ale też Pisy, jest dużo kamieni, więc te łodzie z niskim zanurzeniem bardzo się przydadzą- zdradza Malinowski.

Specyfika pracy na lokalnych rzekach wymaga sprzętu do zadań specjalnych. Kamieniste dno i mielizny regularnie niszczyły dotychczasowy sprzęt. Nowe jednostki z polietylenu o niskim zanurzeniu mają diametralnie zmienić sytuację. Oprócz łodzi, jednostka kupi także nowoczesny skafander, który pozwoli na bezpieczne działania nie tylko na powierzchni, ale i głęboko pod wodą.

Reklama

Nowe zakupy posłużą jednak nie tylko w regionie. Nowe łodzie zostaną wyposażone w zaawansowane podwodne drony. W razie powodzi w innych częściach kraju, łomżyńscy woprowcy będą mogli ruszyć z pomocą, a maszyny wejdą do zalanych budynków i wnętrz, wykonując niebezpieczną pracę, która do tej pory narażała życie nurków.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości