Miała być ekscytująca przygoda, szybki test charakteru i konkretny grosz na wakacje, ale koszarowa codzienność bezlitośnie zweryfikowała plany sporej części ochotników. Na placu apelowym 18. Łomżyńskiego Pułku Logistycznego im. gen. bryg. Mariana Reganowicza stanęło dziś trzydziestu ośmiu elewów dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, by złożyć uroczystą przysięgę. Kiedy zaczynali cztery tygodnie temu, w koszarowych ławkach i na zbiórkach siedziały sześćdziesiąt cztery osoby. Poligon, rygor i przede wszystkim lejący się z nieba żar sprawiły, że niemal co trzeci kandydat zrezygnował przed końcowym gwizdkiem.
Dla tych trzydziestu ośmiu, którzy zacisnęli zęby i dotrwali do końca, dzisiejsze południe było jednak momentem czystej satysfakcji. Przysięgę od nowych żołnierzy odebrał Zastępca Dowódcy ppłk Henryk Oleksy, a całą ceremonię sprawnie poprowadził ppłk Karol Kurowski.
- Nie wszyscy dali sobie radę, żeby dotrwać do przysięgi. A jako, że to jest dobrowolna zasadnicza służba wojskowa, zrezygnowali z różnych przyczyn, ale często jak mówili, że służba nie spełniała ich oczekiwań, czyli myśleli o czymś innym, ale niestety jest to służba i wymaga wielu wyrzeczeń, poświęcenia, zmiany rytm funkcjonowania, no i bardzo dużo wysiłku, szczególnie w tym ostatnim upalnym okresie - mówił do zebranych z trybuny ppłk Henryk Oleksy.
Reklama
Najlepsi z rąk dowództwa odebrali listy wyróżnieniowe i dyplomy. W imieniu całego rocznika głos zabrała jedena z elewów, nie kryjąc, że ostatni miesiąc był dla nich twardą szkołą przełamywania własnych słabości, ale też bezcenną lekcją tego, jak działać ramię w ramię w jednym zespole. Podkreślała, że noszenie munduru z orzełkiem to dla nich potężny zaszczyt.
Wydarzenie ściągnęło do bazy całe rodziny, przyjaciół i znajomych, którzy z aparatami w rękach obserwowali ten jeden z najważniejszych momentów w życiu młodego żołnierza. W cieniu trybun i na placu pojawiła się też silna reprezentacja lokalnych urzędników oraz służb mundurowych.
Dzisiejsza przysięga w Łomży to część ogólnopolskiego projektu „Wakacje z wojskiem”, celującego głównie w roczniki 18–35 lat – maturzystów czy studentów, którzy zamiast pracy przy zbiorach owoców wybrali poligon. Wojsko kusiło konkretami: blisko 6000 zł brutto za niespełna miesiąc, darmowe wyżywienie, zakwaterowanie i pełne ubezpieczenie.
Dla części z trzydziestu ośmiu nowo zaprzysiężonych dzisiejszy dzień wcale nie oznacza powrotu do cywila. Wielu z nich już teraz deklaruje chęć związania się z mundurem na stałe – czy to w szeregach terytorialsów, aktywnej rezerwy, czy bezpośrednio w armii zawodowej.
Kolejne grupy ochotników wejdą do koszar już niebawem. Następne letnie turnusy zaplanowano w terminach: 13 lipca – 8 sierpnia i 17 sierpnia – 12 września
Czas pokaże, ilu z kolejnych śmiałków wykaże się wystarczającym hartem ducha, by zamienić wakacyjny luz na żołnierski dryg.