22 kwietnia to wyjątkowo szczęśliwy dzień dla Łomży – po ponad 30 latach kolej wraca do naszego miasta. Podczas konferencji prasowej ogłosił to Minister Infrastruktury, Dariusz Klimczak.
– Po 30 latach wracają tutaj pociągi pasażerskie. Dzięki podpisanej umowie wraca tu normalność, szacunek do mieszkańców i przede wszystkim wiara w możliwości rozwojowe tego regionu. To nie jest tylko inwestycja techniczna, ale przede wszystkim symbol – symbol, że można przywrócić kolej w takich miejscowościach jak Łomża. Pokazuje to, że pieniądze mogą być przeznaczane na ważne inwestycje, które pozwalają uwierzyć w potencjał rozwojowy każdego regionu w Polsce. Dla Ministerstwa Infrastruktury to są niezwykle ważne momenty – powiedział minister.
Nowo wybudowana linia pozwoli na połączenie Łomży ze Śniadowem, a co najważniejsze – z Białymstokiem i Warszawą. Zgodnie z zapowiedziami wiceministra infrastruktury, możemy spodziewać się nawet kilkunastu połączeń dziennie. Pierwsze pociągi mają pojawić się na torach już w drugiej połowie 2026 roku.
– Chcemy patrzeć kompleksowo na to, co robimy. Musimy to uzupełnić silną ofertą kolejową. Nie czterema pociągami dobowo, jak pierwotnie zakładano w projekcie Kolej Plus, ale przynajmniej 14 połączeniami dziennie. Planujemy, żeby tylko pociągów Intercity było 10. Chcemy aby w 2027 roku w godzinę i 50 minut łączyły one Warszawę z Łomżą- powiedział Piotr Malepszak zapowiadając, połączenie Łomży z Warszawą przez Ostrołękę i Wyszków.
Nowoczesne pociągi hybrydowe z logiem Intercity na łomżyńskie tory wyjadą w marcu 2027 roku. Docelowo pociągi mają poruszać się z prędkością do 120 km/h. Wyczekiwana inwestycja spotkała się z ogromną radością mieszkańców Łomży, którzy od lat czekali na powrót kolei do miasta.
– To efekt wielu lat starań samorządu miasta Łomża, poprzedniego, jak i obecnego zarządu Województwa Podlaskiego. Dzięki temu mieszkańcy naszego miasta przestaną być komunikacyjnie wykluczeni. Pamiętamy, że jeszcze kilka lat temu nie mieliśmy dobrego połączenia drogowego z Warszawą, nie mieliśmy też kolei – a to się zmienia. I to zdecydowanie wpływa na rozwój miasta – powiedział prezydent Łomży, Mariusz Chrzanowski.
Projekt jest możliwy dzięki ciężkiej pracy samorządowców i parlamentarzystów, którzy długo walczyli o przywrócenie kolei do Łomży.
- Uśmiech nie schodzi z ust, bo to ponad 30 lat proszenia, wymuszania, a czasami nacisków i okazuje się, że ten rząd wie, co jest ważne dla takich miast jak Łomża. Wszyscy mieszkańcy ziemi łomżyńskiej, województwa podlaskiego na pewno skorzystają na tym, a przede wszystkim skorzysta Łomża, która leży nam wszystkim tutaj obecnym mocno na sercu- nie kryła radości posłanka Alicja Łepkowska-Gołaś.
Za realizację inwestycji odpowiada firma ZUE S.A., która przeprowadzi rewitalizację linii kolejowej nr 49 Łomża–Śniadowo oraz odbuduje infrastrukturę pasażerską na linii kolejowej nr 36, łączącej Śniadowo z Łapami.
Projekt zakłada modernizację odcinka Łomża–Śniadowo, w tym budowę nowych torów oraz urządzeń sterowania ruchem kolejowym. Zmodernizowana zostanie również stacja w Łomży oraz przystanek w Kozikach. Powstaną nowe przystanki w Konarzycach i Śniadowie Łącznicy.
Na odcinku Śniadowo–Łapy planowana jest rewitalizacja przystanków osobowych w Kuleszach Kościelnych i Czachach Kołakach oraz stacji w Sokołach i Czarnowie-Undach.
Wartość inwestycji to ponad 404 mln zł, z czego 15% pokryje Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Pozostałe środki będą pochodzić z budżetu państwa.