Reklama

Kolejny odcinek Wojska Polskiego idzie do remontu. Miasto podpisało umowę

29/05/2026 16:50

Kierowców czeka kolejna porcja drogowego zamieszania, ale w zamian dostaną w końcu równą nawierzchnię. Wiceprezydent Łomży Piotr Serdyński podpisał właśnie umowę z lokalnym Przedsiębiorstwem Budownictwa Komunikacyjnego (PBK) na remont kolejnego fragmentu ulicy Wojska Polskiego. Chodzi o odcinek od miejsca, w którym kończą się obecne prace, aż do skrzyżowania z ulicą Ciepłą.

Drogowcy mają na realizację zadania pięć miesięcy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, tylko w tym roku ulica zyska nowy asfalt na długości prawie 650 metrów.

Ciężarówki zrobiły swoje

Ta trasa przez lata była jedną z najbardziej obciążonych arterii w mieście. Zanim otwarto długo wyczekiwaną obwodnicę Łomży, to właśnie tędy przetaczał się cały ciężki tranzyt, co doszczętnie zniszczyło nawierzchnię.

- Jeszcze przed oddaniem obwodnicy odbywał się tędy intensywny ruch, w tym przede wszystkim pojazdów ciężarowych, co miało ogromny wpływ na stan nawierzchni. Modernizacja tej drogi jest konieczna zarówno ze względu na poprawę bezpieczeństwa, jak i komfortu podróżowania mieszkańców oraz kierowców przejeżdżających przez Łomżę – tłumacz Piotr Serdyński, zaznaczając, że miasto odnawia Wojska Polskiego etapami, a ta umowa to po prostu kolejny krok.

Reklama

Nowy asfalt i walka z kablami pod ziemią

Mowa o fragmencie drogi wojewódzkiej nr 760 (czyli dawnej „krajówce”). Dziś jezdnia ma tam ponad 10 metrów szerokości i jest mocno sfatygowana. Ekipy budowlane z PBK zerwą starą nawierzchnię i ułożą nowy dywanik mineralno-asfaltowy na odcinku 241 metrów. Przebudowany zostanie też wlot w ulicę Ciepłą. Żeby kierowcy trochę zdjęli nogę z gazu, na środku pojawi się wyspa uspokojenia ruchu z betonowej kostki o szerokości 2,5 metra.

Największym wyzwaniem dla wykonawcy może być jednak to, czego na pierwszy rzut oka nie widać. W pasie drogowym kryje się cała plątanina instalacji – od gazu i wody, po kanalizację i telekomunikację. Robotnicy będą musieli wyregulować wysokość zasuw, przebudować dwa odcinki linii kablowych, a w razie niespodzianek – na bieżąco usuwać kolizje z podziemnymi sieciami. Przy okazji znikną trzy stare słupy oświetleniowe. W ich miejsce staną nowe, 10-metrowe ocynkowane latarnie, choć same oprawy zostaną stare.

Reklama

Kiedy start i za ile?

Drogowcy nie wejdą na plac budowy z dnia na dzień. Prace ruszą na początku lipca, dopiero gdy wykonawca skończy roboty na sąsiednim, obecnie remontowanym odcinku.

Całość spina się finansowo dzięki zewnętrznemu wsparciu. Łomża dostała na ten cel pieniądze z Rezerwy Subwencji Ogólnej na 2025 rok. Z tej samej puli sfinansowano już rozbudowę mostu na rzece Łomżyczka oraz trwający wciąż remont blisko 400-metrowego odcinka od ronda św. Brunona w kierunku Ostrołęki. Łącznie na te trzy drogowe zadania miasto zdobyło 3 840 058 zł.

Reklama

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości