Do czternastu kolizji i jednego wypadku doszło w ostatnich dniach na drogach Łomży i regionu. - W związku z powrotem zimy, zmieniają się warunki drogowe, nawierzchnia dróg staje się śliska. Okazuje się jednak, że pomimo złej pogody, kierowcy w większości nie dostosowują prędkości do warunków panujących na drodze- przyznaje podinsp. Krzysztof Pilcicki z łomżyńskiej komendy policji.
Do najgroźniejszego zdarzenia doszło wczoraj po południu na ul. Nowogrodzkiej.
Jadącą mercedesem 32-letnia kobieta, postanowiła zawrócić w zatoczce autobusowej. Podczas manewru nie ustąpiła jednak pierwszeństwa przejazdu 23-latkowi, kierującemu volkswagenem polo. Samochody zderzyły się. Mężczyzna ze skręceniem szyjnego odcinka kręgosłupa przewieziony został do szpitala.
Od piątku do wczoraj mundurowi zanotowali też czternaście kolizji.
- Niedostosowanie prędkości do warunków drogowych, nadmierna prędkość, a także lekkomyślność kierowców to ciągle główne przyczyny zdarzeń drogowych- mówi podinsp. Pilcicki. - Pamiętajmy, że często zła nawierzchnia dróg, połączona z opadami atmosferycznymi, znacznie wydłuża drogę hamowania pojazdu. W skrajnych wypadkach kierujący może wpaść w poślizg i nie zapanować nad samochodem. Musimy więc dostosować prędkość jazdy przede wszystkim do warunków panujących na drodze- przypomina policjant.
W ostatnich dniach policjanci zatrzymali też czterech nietrzeźwych kierowców- choć na te zatrzymania nie wpłynał akurat powrót zimowej aury. Rekordzistą okazał się 35-letni mieszkaniec gminy Piątnica, który prowadził renault, mając blisko trzy promile alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany na ul. Sybiraków.