Reklama

Konrad Chaberek z wielką klasą kończy przed czasem! 

Konrad Chaberek w imponującym stylu wygrał swoją półzawodową walkę na gali Unia Sportów Walki - M/PMMA Wschód w Białymstoku. 

Podopieczny trenera Damiana Zorczykowskiego z Fight Club Łomża zakończył pojedynek przed czasem w trzeciej rundzie, potwierdzając świetną formę i duży potencjał na przyszłość.

Debiut poprzedzony latami konsekwentnej pracy
Dla 22-letniego zawodnika z miejscowości Kąty był to pierwszy występ w formule MMA Semi-Pro w kategorii -66 kg. Chaberek wchodził do klatki po kilku latach systematycznej pracy nad umiejętnościami w sportach walki. Przed debiutem wspominał, że jego sportowa droga zaczęła się pięć lat temu: mówił wtedy, że pierwszy trening sztuk walk miał pięć lat temu, zaczynał od boksu treningowanego hobbystycznie raz w tygodniu, jeszcze bez klubu, pod okiem przyjaciela. Dodawał również, że po dwóch latach trafił do Fight Club Łomża, gdzie przez rok trenował kickboxing u Huberta Sulewskiego, a następnie przeszedł na MMA do Damiana Zorczykowskiego i od dwóch lat już konsekwentnie szkolił się w tej formule.

Reklama

Bez nerwów i motywacją
Chaberek w dniu walki wyszedł do klatki pewny siebie, a przed debiutem wielokrotnie powtarzał, że stres nie był dla niego problemem. Jak wspominał, nerwów nie miał, nie mógł się doczekać walki i codziennie odliczał dni do pojedynku. Podkreślał też, że mobilizował go niedosyt po brązowym medalu Mistrzostw Polski MMA w Gliwicach, gdzie celował w złoto i chciał znów poczuć smak zwycięstwa.

Przed galą przekonywał także, że przygotowania przebiegły wzorowo. Mówił, iż treningi klubowe, personalne oraz motoryczne dały mu ogromny progres w umiejętnościach i sile fizycznej, a forma, w jakiej się znajduje, jest życiowa.

Reklama

Tajemnica i pełna kontrola
Przed pojedynkiem zawodnik nie zdradzał szczegółów taktyki. Powtarzał jedynie, że o rywalu wiedział tylko tyle, ile trzeba: imię, nazwisko, jak wygląda i czego można się po nim spodziewać, a swój plan wolał pozostawić w tajemnicy.

W klatce plan okazał się skuteczny. Chaberek stopniowo przejmował inicjatywę, rozkręcał tempo z rundy na rundę i ostatecznie zakończył pojedynek przed czasem w trzeciej odsłonie, pokazując zarówno dojrzałość, jak i zimną krew jak na debiutanta.

Reklama

Ogromne wsparcie i rodzinny narożnik
Duże znaczenie miała też atmosfera, w jakiej debiutował zawodnik. Przed galą podkreślał, że będą go dopingować przyjaciele, rodzice i dziewczyna, a dodatkowo jego rodzony brat stanie w narożniku. To potężne wsparcie miało swój udział w pewnym, konsekwentnym występie Chaberka.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości