Kierowca jadący do Tallina i kierowca jadący do Kazachstanu wpadli w ręce mundurowych z WITD w Białymstoku. Obie kontrole miały miejsce na S61 w rejonie miejscowości Zabiele.
W czwartek (14.09) inspektorzy z łomżyńskiego oddziału Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Białymstoku zatrzymali ciężarówkę, którą przewożone były elementy stalowe na trasie z Dąbrowy Górniczej do Tallina. Pojazd został skontrolowany w pobliżu miejscowości Zabiele.
"Po pobraniu i analizie danych z urządzenia rejestrującego czas pracy kierowcy kontrolujący stwierdzili braki w przejechanej ilości kilometrów. Wyszło na jaw, że kierujący używał niedozwolonego magnesu służącego do fałszowania zapisów tachografu. Rejestrator zamiast faktycznie wykonywanej przez kierowcę jazdy zapisywał odpoczynek. Dodatkowo kierujący zestawem w dniach poprzedzających kontrolę wyjmował swoją kartę i nie rejestrował swojej aktywności" - informuje WITD w Białymstoku.
Reklama
Wobec właściciela ciężarówki i zarządzającego transportem zostały wszczęte postępowania. Kierowca stracił prawo jazdy na 3 miesiące.
" Ponadto kierującego ukarano mandatem karnym i w związku z podejrzeniem popełnienia przez kierowcę przestępstwa w zakresie fałszowania wskazań drogomierza przekazano funkcjonariuszom Policji." - dodaje WITD.
Kolejny kierowca został zatrzymany przez kontrolerów z WITD w Białymstoku tego samego dnia i w tym samym miejscu. Ciągnikiem siodłowym z naczepą-chłodnią wykonywany był międzynarodowy transport drogowy kosmetyków na trasie z Polski do Kazachstanu.
"Kierowca okazał do kontroli nieprawidłowo wypełnione zezwolenie uprawniające do dokonywania przewozu przez terytorium Polski. Zgodnie z obowiązującymi przepisami nieprawidłowość została zakwalifikowana jako brak zezwolenia. Dodatkowo podczas sprawdzania auta okazało się, że łączna pojemność zamontowanych w jednostce transportowej zbiorników paliwa jest zbyt duża. Łączna maksymalna dopuszczalna objętość zbiorników nie powinna była przekraczać 1500 litrów. Kontrola wykazała 1615 litrów czyli przekroczenie tej wartości o 115 litrów. Ponadto kierujący nie przedstawił kontrolującym inspektorom poświadczenia potwierdzającego jego delegowanie. Firma transportowa nie wyposażyła go w wymagany dokument" - relacjonuje białostocki oddział WITD.
Wobec tego przewoźnika toczyć się będą trzy postępowania administracyjne zagrożone karami finansowymi w łącznej kwocie 20 000 złotych. Skontrolowany pojazd zosatł skierowany na strzeżony parking.