KS Śniadowo pod wodzą trenera Marcina Makowskiego zmaga się z kapryśną pogodą.
Na dzisiaj zaplanowany mecz nie doszedł do skutku, ponieważ dzień wcześniej boisko zostało przykryte świeżym śniegiem, a mróz sprawił, że bardziej nadawało się do jazdy na łyżwach niż gry w piłkę nożną.
- Boisko po wczorajszych opadach i mrozie niestety nie pozwalało na bezpieczne rozegranie spotkania. Mamy nadzieję, że w tym tygodniu uda się zmierzyć z Rzekunianką - powiedział trener Makowski.
To już drugi odwołany mecz KS-u Śniadowo. Kilkanaście dni wcześniej drużyna nie mogła zagrać z ŁKS-em II Łomża.
W najbliższym tygodniu zespół z Śniadowa ma szansę nadrobić zaległości w meczu z Rzekunianką, a następnie w Klasie A zmierzy się z Bartnikiem Myszyniec. Szkoleniowcem rywali jest Dariusz Narolewski, który wcześniej odpowiadał za wyniki KS-u Śniadowo przed objęciem drużyny przez Marcina Makowskiego.
W poprzednich spotkaniach KS Śniadowo prezentował solidną formę. Tydzień temu zespół rozegrał mecz ze Spartą Szepietowo, w którym hat-trickiem popisał się Tomasz Brzozowski, a dublet dorzucił Michał Tarnowski. Natomiast inauguracyjne spotkanie wiosennej rundy z Narwią Ostrołęka zakończyło się bezbramkowym remisem.