Najważniejsza informacja 24. kolejki III ligi w grupie 1, to ta o powrocie na fotel lidera ŁKS-u Łódź. Piłkarze z Al. Unii pewnie pokonali w wyjazdowym meczu Finishparkiet Drwęcę Nowe Miasto Lubawskie 2:0. Z kolei ŁKS 1926 Łomża przegrał w Łodzi z Widzewem, o czym już szczegółowo informowaliśmy wczoraj.
Tylko przez tydzień piłkarze i kibice Drwęcy cieszyli się z zajmowania pierwszego miejsca w tabeli III ligi. Mecz na szczycie udowodnił, że to ŁKS Łódź jest lepszą drużyną. Wątpliwości być nie może, bo to drugie zwycięstwo łodzian w tym sezonie w bezpośrednim spotkaniu z najpoważniejszym konkurentem do awansu.
Pogoni za czołową dwójką nie zaprzestaje jednak również inna łódzka ekipa - Widzew. Widzew, który niesiony dopingiem ponad 16-tysięcznej publiczności pokonał na swoim stadionie ŁKS 1926 Łomża, nie wyglądał jednak w tym meczu na zespół, który jest w stanie na poważnie włączyc się ponownie do walki o awans. Strata punktowa do nowego-starego lidera nie jest co prawda nie do odrobienia, bo różnicę sześciu punktów na dystansie 10 kolejek z pewnością można zniwelować, jednak piłkarze z Al. Piłsudskiego w Łodzi muszą nie tylko sami wygrywać wszystkie spotkania, ale też przy tym liczyć na potknięcia lidera. To drugie, jak pokazały wiosenne spotkania nie jest takie nierealne, ale czy realne są same zwycięstwa widzewiaków?
W dolnych rejonach tabeli zbyt wiele w tej kolejce się nie wydarzyło. "Planową" porażkę ŁKS-u Łomża z Widzewem (czytaj: Widzew - ŁKS, porażka po ambitnej grze! Nasza relacja z Łodzi [FOTO]) wykorzystał jednak Ursus Warszawa, który kosztem łomżan awansował na 13. pozycję spychając biało-czerwonych o jedno miejsce niżej. Sukces to jednak połowiczny, bo Ursus prowadząc 1:0 w meczu z najsłabszą ekipą rozgrywek Motorem Lubawa od 31. minuty dał sobie wyrwać zwycięstwo w doliczonym czasie gry (strzałem z rzutu karnego wyrównał Tomkiewicz). Tym samym Motor zdobył swój trzci punkt w sezonie i nadal niesie czerwoną latarnię. Swoje spotkanie przegrali także piłkarze Ruchu Wysokie Mazowieckie (0:1 z Sokołem Aleksandrów Łódzki), choć ich nowy trener podkreśla, że zespół wygląda zoraz lepiej i zwycięstwa przyjdą. Oby nie za późno, bo Ruch nie wygrał meczu już od 13 kolejek!
Warto również wspomnieć o wynikach dwóch meczów z II ligi, bo wyniki w tej klasie rozgrywkowej mogą mieć znaczenie przy ustalaniu ilości spadkowiczów z 1. grupy III ligi. Od dna, i to z wielkim hukiem, odbiła się Olimpia Zambrów prowadzona przez nowego szkoleniowca Tomasza Kulawika. Zambrowianie w końcu przełamali passę porażek i pokonali u siebie Stal Stalową Wolę aż 6:2 (trzy gole dla gospodarzy padły po rzutach karnych!). Zwycięstwo to przyszło w najbardziej odpowiednim momencie, bo pozwoliło naszym sąsiadom opuścić strefę spadkową. Gdyby był to koniec sezonu, do 1. grupy III ligi spadłaby jedynie Polonia Warszawa, a to oznacza degradację do IV ligi czterech drużyn. Na dziś byłyby to: Motor Lubawa, Huragan Wołomin, Ruch Wysokie Mazowieckie i Concordia Elbląg. Bezpośrednio "nad kreską", z trzema punktami przewagi nad Concordią, znajduje się ŁKS 1926 Łomża. Jeśli chodzi o Polonię, to piłkarze z Konwiktorskiej przegrali kolejne spotkanie (0:1 z Siarką Tarnobrzeg) i zajmują miejsce trzecie od końca ze stratą do bezpiecznej, 14. pozycji, czterech punktów. Z drugiej ligi spadają cztery zespoły, a do rozegrania pozostało jeszcze siedem kolejek, więc zdarzyć się może jeszcze bardzo dużo.