Komplet punktów dopisali do swoich statystyk zawodnicy Orła Kolno, którym w sobotę udało się pokonać w Łomży drużynę ŁKS-u. Było to pierwsze od wielu miesięcy spotkanie z udziałem fanów. Rząd w ramach "odmrażania" sportu zezwolił na obecność kibiców na trybunach.
Fani ŁKS-u nie opuścili jednak stadionu szczęśliwi. Chociaż goście przez większość spotkania grali w dziesiątkę, to i tak wygrali z "biało-czerwonymi" 1-2.
- Skompromitowaliśmy się i tyle. To jest niesamowite co zrobiliśmy, wstyd, hańba. Z tego miejsca mogę przeprosić kibiców. Ja jako trener biorę pełną odpowiedzialność za to co się stało - mówił po meczu trener Tomasz Staniórski.
- Zawiedliśmy zarówno siebie, jak i całe społeczeństwo, które na ten mecz przyszło. Naprawdę jest nam k***a przykro - mówił z kolei Konrad Kamienowski, zawodnik ŁKS-u 1926. - My powinniśmy takie mecze wygrywać samą naszą jakością zawodników. Mamy naprawdę bardzo dobrych zawodników, a po raz kolejny zawodzimy. (...) Musimy się wziąć w garść i naprawdę porozmawiać ze sobą szczerze. - dodał.
Reklama
ŁKS zajmuje 4. miejsce w tabeli IV ligi podlaskiej. Biało-czerwoni zdobyli 53 punkty (17 wygranych, 2 remisy i 7 przegranych). Orzeł znajduje się na 9. miejscu (10 wygranych, 5 remisów, 12 przegranych).
W najbliższą środę ŁKS zagra na wyjeździe z MOSP-em Białystok.
W przerwie meczu odbyła się ceremonia przekazania piłek i gadżetów przez prezydenta Mariusza Chrzanowskiego oraz symbolicznych czeków przez wicemarszałka Marka Olbrysia. Drużyna ŁKS-u otrzymała z budżetu województwa 80 tys. zł.
Transmisja meczu: