Gracze z Łomży zdołali wywalczyć remis na boisku w Tomaszowie Mazowieckim.
Po triumfie na inaugurację 2:1 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki podopieczni Marcina Płuski wybrali się na bój z mocną Lechią. Gospodarze zdołali wyjść na prowadzenie za sprawą Marcina Pieńkowskiego, który w 37 minucie pokonał Adriana Olszewskiego.
Po zmianie stron biało-czerwoni próbowali odrabiać straty. Po przejęciu piłki przez Karmańskiego ta trafiła do Huberta Antkowiaka, jednak jego próbę z 15 metrów odbił bramkarz. Chwilę później po centrze Azikiewicza i uderzeniu Antkowiaka futbolówka musnęła słupek i wyszła za linie końcową. Nasi próbowali złamać defensywę Lechii po stałych fragmentach gry, jednak wielokrotnie górą był golkiper miejscowych.
Po nieco ponad godzinie gry bliski szczęścia był Protaziuk, jednak na piątym metrze minął się z piłką po wybiciu futbolówki przez golkipera Lechii. W 73 minucie debiutanckiego gola w barwach ŁKS-u mógł zdobyć Winsztal, ale po rzucie rożnym trafił w obrońcę. Po chwili wrzut Karmańskiego dotarł na głowę Bielki, lecz jego próba zatrzymała się na słupku. Ten sam gracz miał jeszcze jedną okazję, ale jego próbę z 10 metrów wślizgiem zablokował jeden z defensorów.
Aż wreszcie nasi mogli się cieszyć. W drugiej minucie doliczonego czasu gry ŁKS wyrównał. Do siatki trafił Hubert Antowiak. To drugi gol w drugim meczu gracza pozyskanego z Podhala Nowy Targ.
Lechia Tomaszów Mazowiecki - ŁKS Łomża 1:1 (1:0)
Bramki: Pieńkowski 37' - Antkowiak 90+2'.
fot. Gosiewski Fotografia