Już dziś o godzinie 15:00 ŁKS Łomża zmierzy się na własnym stadionie z GKS-em Wikielec w meczu III ligi. Przed tym spotkaniem porozmawialiśmy z Filipem Karmańskim, 28-letnim zawodnikiem ŁKS-u.
ROZMOWA Z Filipem Karmański, zawodnikiem ŁKS-u Łomża
Trzeba to wygrać
Przed Wami mecz z GKS-em Wikielec. Uda się w końcu przerwać złą passę?
- Jestem przekonany, że tak. W zespole naprawdę czuć sportową złość po ostatnich wynikach. Jesteśmy zmotywowani i nie możemy się już doczekać meczu, żeby wyjść na boisko i pokazać naszą siłę.
Co możesz powiedzieć o rywalu?
- Znamy tę drużynę dobrze, bo już kilka razy mierzyliśmy się z nimi na boisku. To zespół, który gra odważnie, lubi mieć piłkę i grać ofensywnie. Ale znamy też ich słabsze strony i postaramy się je w sobotę wykorzystać.
Gracie u siebie i z niżej notowanym przeciwnikiem. Chyba nie ma innego scenariusza - trzeba to wygrać?
- Zdecydowanie tak. Nie ma tu miejsca na wymówki. Gramy u siebie, znamy swoją wartość i wiemy, o co gramy. Trzeba to po prostu wygrać.
fot. Pogorzelska Studio