Już za niespełna 24 godziny drużyna ŁKS-u Łomża rozpocznie swój trzeci mecz w rundzie wiosennej.
Podopieczni Marcina Płuski zagrają na wyjeździe z Victorią Sulejówek. Kto wygra? - Ta drużyna, która zdobędzie o jedną bramkę więcej - śmieje się Kamil Wenger, obrońca biało-czerwonych.
32-latek, który jesienią występował w drugoligowym Hutniku Kraków przyznaje, że ekipa ma za sobą bardzo intensywny mikrocykl. - Zrobiliśmy siedem jednostek treningowych, w których był czas na pracę motoryczną, analizę przeciwnika oraz zajęcia techniczno-taktyczne - dodaje.
Wenger wierzy w swoją drużynę. - Jesteśmy mocno ambitnym zespołem. Czujemy niedosyt po ostatnim meczu. Zdobyliśmy gola na wagę remisu z Lechią Tomaszów Mazowiecki w doliczonym czasie gry, ale założenia były inne. Teraz tę złość chcemy pokazać w sobotnim spotkaniu. Zawsze będziemy grali o pełną pulę - kończy.
fot. Gosiewski Fotografia