Już wcześniej informowaliśmy, iż głosami kibiców zawodnikiem marca został Kamil Wenger.
Kamil Wenger w opinii kibiców był najlepszym piłkarzem marca. 32-latek przed startem rundy wiosennej został pozyskany z Hutnika Kraków. Z miejsca stał się kluczowym graczem w układance Marcina Płuski. Wystąpił we wszystkich spotkaniach na wiosnę, od pierwszej do ostatniej minuty. Dwukrotnie obejrzał żółtą kartkę.
ROZMOWA Kamilem Wengerem, zawodnikiem ŁKS-u Łomża
Kibice są z ŁKS-em na dobre i na złe
Spodziewałeś się wyróżnienia?
- W stosunku do swojej osoby jestem bardzo krytyczny i wymagający, więc nie byłem przekonany, że to moja osoba zostanie wyróżniona.
Gratulacje.
- Dziękuję. Dla mnie to bodziec do jeszcze większej pracy.
Co warte podkreślenia, otrzymałeś nagrodę w oparciu o głosy kibiców...
- Piłka nożna to emocje, jakie chcemy przekazać kibicom. Wygrywamy razem, przegrywamy razem. To widać po kibicach w Łomży. Są z drużyną, z klubem na dobre i na złe.
Jak podsumujesz mecz z Legionovią?
- Po tym spotkaniu czujemy duży niedosyt. W mojej ocenie mogliśmy zamknąć mecz, wykorzystując sytuację na 2:0. Też nie ma co wprowadzać negatywnej atmosfery, bo jesteśmy niepokonaną drużyną w tej rundzie.
Remis to jednak trochę mało...
- Zawsze chcemy wygrywać, czy to na treningach czy w meczach mistrzowskich. Trener zaszczepił w nas mental zwycięzcy i tego będziemy się trzymać. Nawet patrząc jakie zmiany były przeprowadzone to pokazuje, że w naszym zespole liczy się tylko zwycięstwo.