Reklama

ŁKS z kompletem punktów wrócił ze Szczuczyna

25/10/2015 09:19

Trzy gole strzelone i zero straconych na boisku rywala to wynik jaki z pewnością musi zadowolić kibiców ŁKS-u 1926 Łomża. Tym bardziej, że rywal w poprzedniej kolejce postraszył ogrywając wicelidera na jego terenie. Okazuje się jednak, że jednorazowy "wystrzał" Wissy Szczuczyn, to trochę za mało...

Piłkarze ŁKS-u wysoką formę utrzymują już od wielu kolejek. Co prawda przed tygodniem miało miejsce jej lekkie zachwianie, ale na szczęście nie był to początek kryzysu, tylko jak pisaliśmy po meczu z Huraganem raczej słabszy dzień. Potwierdzili to w swoim stylu w sobotę w Szczuczynie, gdzie ograli tamtejszą Wissę 3:0.

3:0 to najczęście w tym sezonie padający wynik w meczach ŁKS-u. Podopieczni trenera Mateusza Miłoszewskiego regularnie aplikują kolejnym przeciwnikom po trzy gole i prawie zawsze wystarcza to, by odnieść zwycięstwo i dopisać sobie komplet punktów. Siła zespoły wyraźnie jest w ofensywie, choć i w obronie trudno narzekać, bo niewielu rywali potrafi nam strzelić gola.

Reklama

W Szczuczynie mieliśmy scenariusz, jakiego każdy z kibiców od biało-czerwonych oczekuje. Było zaangażowanie, walka, dominacja na boiski, skuteczność w ataku i w obronie, co musiało zakończyć się sukcesem.

Pierwszego gola dla naszego zespołu zdobył w 34. minucie uderzeniem z ponad 20 metrów Przemysław Przysowa. Kolejne dwie bramki padły po przerwie. Najpierw w 52. minucie bramkarza gospodarzy pokonał najskuteczniejszy w tym sezonie strzelec ŁKS-u Rafał Maćkowski. Natomiast już w końcówce wynik ustalił strzałem po rzucie rożnym Reinaldo Melao.

Reklama

Wygrana w Szczuczynie nie przyniosła zmiany miejsca ŁKS-u w tabeli, bo rywale również zebrali po trzy punkty. Jedynie w meczu na szczycie tabeli Olimpia Elbląg 1:0 wygrała u siebie z Sokołem Ostróda, co nie miało wpływu na pozycję ŁKS-u. Biało-czerwoni mają więc 29 punktów, tyle samo co czwarty Huragan Morąg i o jeden mniej niż Sokół, który spadł na trzecią pozycję. Nowym wiceliderem został natomiast MKS Ełk (33 pkt), Siedem punktów tracą nasi piłkarze do niepokonanego wciąż lidera z Elbląga (36 pkt), który w następnej kolejce zawita właśnie do Łomży. Miejmy nadzieję, że trener Miłoszewski wyciągnie właściwe wnioski ze spotkania z Huraganem Morąg i ustawi zespół tak, jak mu się gra najlepiej, bo to spotkanie nie będzie tylko o punkty, ale także o duży prestiż.

Wissa Szczuczyn - ŁKS 1926 Łomża 0:3 (0:1)

Reklama

Bramki: Przemysław Przysowa 34, Rafał Maćkowski 52, Reinaldo Melão 90

ŁKS: Wienczatek - Przysowa, Melao, Pisiak, Malinowski - Maćkowski, Brzozowski, Świderski, Olesiński - Sadowski, Zaniewski

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości