Mimo kamer, blokad i selekcji klientów, funkcjonariusze podlaskiej Krajowej Administracji Skarbowej skutecznie uderzyli w nielegalny biznes hazardowy w Łomży. Mundurowi przejęli automaty oraz gotówkę, a 21-letnia pracownica lokalu stanie przed sądem.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Łomży od dłuższego czasu monitorowali jeden z lokali na terenie miasta. Z ich ustaleń wynikało, że pod przykrywką innej działalności prowadzony jest tam dochodowy, choć całkowicie nielegalny proceder – urządzanie gier na automatach.
Organizatorzy nielegalnego hazardu dołożyli starań, aby uniknąć „nieproszonych gości”. Lokal był monitorowany, a drzwi wejściowe wyposażono w zamki elektromagnetyczne. O tym, kto wejdzie do środka, decydowała obsługa, zwalniając blokady zdalnie po uprzedniej weryfikacji klienta na podglądzie z kamer.
Te środki ostrożności okazały się jednak niewystarczające w starciu z mundurowymi z podlaskiej KAS.
Podczas przeprowadzonej kontroli funkcjonariusze potwierdzili swoje przypuszczenia. Wewnątrz lokalu znajdowało się centrum dowodzenia nielegalnym hazardem. W wyniku kontroli lokalu mundurowi zabezpieczyli 7 automatów do gier, telefon komórkowy oraz 9,5 tys. zł.
W momencie wejścia funkcjonariuszy w lokalu przebywała 21-letnia kobieta odpowiedzialna za obsługę punktu i wpuszczanie graczy. Młoda kobieta usłyszała już zarzut z kodeksu karnego skarbowego.
Za pomocnictwo w urządzaniu nielegalnych gier hazardowych wbrew przepisom ustawy, grozi jej teraz wysoka grzywna oraz kara pozbawienia wolności do lat 3. Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy badają, kto stał za organizacją tego procederu.
KAS przypomina, że za urządzanie gier hazardowych bez wymaganej koncesji grożą surowe kary administracyjne – nawet 100 tys. zł od każdego zabezpieczonego automatu.