Magdalena Narożna, wokalistka zespoły Piękni i Młodzi, wygrała sądową batalię z właścicielem jednego z klubów muzycznych o pobicie. Sprawa ciągnęła się blisko dwa lata, a rozpoczęła od ataku Bogusława K., właściciela dyskoteki we Wnorach-Wiechach na piosenkarkę po jej występie.
Sprawę pobicia Magdy Narożnej przez właściciela dyskoteki opisaliśmy 30 marca 2016 roku w artykule Magda Narożna pobita przez właściciela klubu. Poszło o wysokość gaży za występ zespołu podczas dyskoteki w nocy z 28 na 29 marca 2016 roku. Jak wówczas twierdziła wokalistka, mężczyzna nie chciał rozliczyć się zgodnie z wcześniejszą umową. Kiedy sięgnęła po telefon, żeby zadzwonić do menedżera - zaatakował ją.
- Gdy wybrałam numer i przyłożyłam telefon do ucha, pan Bogdan nagle wpadł w jakąś wściekłość i uderzył mnie w twarz trafiając równocześnie w telefon, który poleciał na drugi koniec pomieszczenia. Byłam w szoku nie wiedziałam co się dzieje - opowiadała Magda w rozmowie z naszym portalem.
Magda zapowiedział wówczas, że sprawa trafi do sądu i tak się stało. Pierwszy wyrok w tej sprawie zapadł 1 czerwca 2017 roku, a po apelacjach Bogusława K. uprawomocnił się w lutym 2018 roku.
W internecie pojawiło się już oświadczenie mężczyzny, w którym przeprasza on Magdalenę Narożną za to, że "w nocy z 28 na 29 marca 2016 roku, po koncercie zespołu „Piękni i Młodzi" w klubie Skorpio we Wnorach-Wiechach, naruszyłem jej nietykalność, a następnie używając słów wulgarnych wypchnąłem ją z zaplecza klubu (...)".