Łoś pojawił się na drodze zupełnie niespodziewanie tuż przed nadjeżdżającym od strony Wizny dużym suv-em. Kierowca nie miał szans, by uniknąć zderzenia. Na szczęście szofer jak i dwóch pasażerów nie ucierpiało. Łoś jednak uderzenia z volvo nie przeżył.
Do wypadku doszło około godz. 19.00 na drodze krajowej 64, na wysokości miejscowości Wiktorzyn.
Wypadki z udziałem tak dużego zwierzęcia jak łoś zawsze są groźne. W takich zdarzeniach duże znaczenie ma wielkość samochodu, bo małe auto po zderzeniu z tym zwierzęciem często nie jest w stanie uchronić kierowcy i pasażerów od poważnych obrażeń. Tym razem większego pecha miał łoś, który trafił na potężnego, skandynawskiego suv-a.
W miejscu, gdzie doszło do zdarzenia przebiega trasa migracji łosi. Na wiosnę rozpoczyna się wędrówka tych zwierząt z lasów Czerwonego Boru, na nadnarwiańskie łąki w poszukiwaniu pokarmu.
W tej samej lokalizacji, w czerwcu 2016 r. miało miejsce tragiczne zderzenie również z łosiem. Jadące od Łomży w kierunku Wizny audi wbiegło zwierzę. Kierowca samochodu nie zdołał zareagować i uderzył w łosia. Niestety, 57-latek zginął na miejscu.