14-latka z Tykocina, która wczoraj oblała się łatwopalną substancją i podpaliła, zmarła dziś w szpitalu. Szczegóły tragedii w Tykocinie wciąż ustalają policjanci.
Z nieoficjalnych informacji, do których udało się dotrzeć dziennikarzom Super Ekspresu wynika, że 14-letnia Lidia B. w piątek przed godz. 8 rano wymieniła kilka ostrzejszych zdań ze swoją mamą. Zdenerwowana kobieta miała zabrać nastolatce telefon i wyjść z domu. Chwilę potem nastolatka poszła na łąkę na tyłach posesji i tam, za zabudowaniami gospodarskimi, oblała się łatwopalną cieczą i podpaliła się. Płonącą wciąż dziewczynę ugasiła jej matka po powrocie do domu.
Lidia B. zmarła w sobotę 30 maja.