Dziś na ekran łomżyńskiego kina Milenium trafia najnowszy hollywoodzki film Petera Weira "Niepokonani" nakręcony w koprodukcji z Polską, z Colinem Farrellem w roli głównej. Jest to prawdziwa historia polskiego żołnierza, który wraz z grupą współwięźniów ucieka z radzieckiej niewoli, podejmują się niemożliwego - od Syberii, przez Mongolię, pustynię Gobi, Tybet, Himalaje docierają aż do Indii.
We wrześniu 1939 roku Polak z Głębokich koło Wilna - Witold Gliński razem z rodzicami został wywieziony w głąb ZSRS. Dostał 25 lat ciężkich robót. Trafił do łagru w Jakucji. Wiosną 1941 roku razem z sześcioma innymi więźniami postanowił uciec. Przez blisko rok uciekinierzy przemierzali radzieckie imperium, aby po przejściu Himalajów dotrzeć do Indii. Cała trasa ucieczki liczyła około 6, 5 tys. km. Morderczy marsz przeżyło czterech uciekinierów. Gliński trafił do Anglii, gdzie wstąpił do Polskiej Armii. Walczył w Normandii, po wojnie osiadł w Kornwalii, gdzie mieszka do dziś.
Ucieczkę z sowieckiego łagru opisał w 1955 roku Sławomir Rawicz. Oficer z armii Andersa twierdził, że to on przewodził uciekinierom. W 2006 roku dzięki Johnowi Dysonowi, dziennikarzowi Reader’s Digest sprawa wyszła na jaw. Okazało się, że 1941 w czasie ucieczki Rawicz przebywał w łagrze, który opuścił dopiero na mocy amnestii. Po ucieczce Gliński był przez wiele godzin przesłuchiwany i zapewne na podstawie skradzionego raportu Rawicz napisał swój bestseller. "Długi marsz" wydrukowano 25 mln egzemplarzy w 25 językach.
Czytaj więcej: Długi marsz Glińskiego do prawdy