Osobowy mercedes zawisł na słupku przy ul. Zawadzkiej w Łomży. Auto musieli zdjąć strażacy.
Z pierwszych informacji wynika, że kierująca mercedesem wyjeżdżała z ul. Księżnej Anny. Korzystając z "zielonej strzałki" skręciła w prawo w ul. Zawadzką. W tym czasie na Zawadzkiej miał zawracać kierowca innego auta. Chcąc uniknąć zderzenia kierująca „uciekła” na pobocze, a jej auto zatrzymało się na słupku i znaku.
Dokładne przyczyny i okoliczności kraksy wyjaśnia obecna na miejscu policja. Strażacy zdjęli samochód ze słupka używając specjalnej poduszki.