Policja zatrzymała mężczyznę podejrzanego o udział w oszustwach na ponad 220 tysięcy złotych. 46-latek usłyszał trzy zarzuty i trafił do aresztu. To jednak nie koniec problemu – oszuści wciąż dzwonią do mieszkańców regionu i próbują wyłudzać pieniądze.
Wczoraj informowaliśmy o zatrzymaniu „odbieraka”, który w ciągu ostatniego miesiąca pomógł w oszukaniu trzech kobiet na łączną kwotę ponad 220 tysięcy złotych. Został zatrzymany przez łomżyńską policję w piątek, 6 marca w mieszkaniu w Nowym Dworze Mazowieckim. Prokuratura postawiła mu trzy zarzuty oszustwa.
Do przestępstw doszło w lutym i marcu tego roku. Pierwszą ofiarą oszustów była Marianna C. która 23 lutego przekazała około 80 tysięcy złotych.
Po raz kolejny oszuści uderzyli na początku marca w Łomży.
- Zatrzymany działając wspólnie i w porozumieniu z innymi nieustalonymi osobami dokonał oszustwa na szkodę Honoraty Z. poprzez wprowadzenie jej w błąd co do swojej tożsamości. |Dzwoniąc do pokrzywdzonej, podawał się za adwokata jej córki oraz przekazał nieprawdziwe informacje o spowodowaniu przez nią wypadku drogowego w wyniku czego wyłudził kwotę 20.000 USD, 2.000 PLN oraz złotą biżuterię w postaci dwóch bransolet i zegarka na bransolecie o nieustalonej wartości, czym spowodował straty w wysokości co najmniej 75.540 zł- informuje Prokuratura Okręgowa w Łomży.
Do trzeciego przestępstwa doszło już dzień później w Olsztynie. Tym razem ofiarą oszustów padła Irena R., która uwierzyła w wypadek drogowy córki i przekazała podejrzanemu około 70 tysięcy złotych.
Wobec 46-latka Sąd Rejonowy w Łomży zastosował trzymiesięczny areszt. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Pomimo sukcesów policjantów, przestępcy nie odpuszczają. Dzisiaj doszło do kolejnej próby wyłudzenia.
- Oszuści zadzwonili do mieszkanki gminy Piątnica podając się za pracownika banku. Kobieta w ostatniej chwili zorientowała się, że może paść ofiarą oszustwa. Prosimy o wzmożoną czujność i rozwagę- apeluje podkom. Karolina Wojciekian, oficer prasowy KMP w Łomży.