W łomżyńskiej Hali Kultury odbyło się otwarte spotkanie z dziennikarzem, dokumentalistą i podróżnikiem - Przemysławem Kossakowskim. Spośród czterech zaproponowanych tematów, mieszkańcy Łomży wybrali temat dotyczący odmiennych stanów świadomości. Nie zabrakło pytań, wymiany doświadczeń i ciekawych spostrzeżeń.
Spotkanie z Przemkiem Kossakowskim odbyło się w środę, 18 października, w Hali Kultury. Mieszkańcy naszego miasta zostali poproszeni o wybranie jednego z czterech tematów prezentacji, tak aby to właśnie od nich zależało, jak przebiegnie spotkanie i kierunek dyskusji.
Zaproponowane tematy to:
1. Życie, od początku do końca,
2. Odmienne stany świadomości,
3. Nowe doświadczenia,
4. Oswajanie śmierci.
Padło na temat znajdujący się na drugiej pozycji.
Mieszkańcy ze skupieniem słuchali historii opowiadanych przez Przemysława Kossakowskiego, a także czynnie uczestniczyli w spotkaniu poprzez zadawanie nurtujących ich pytań.
Przemysław Kossakowski podzielił się z mieszkańcami Łomży swoimi doświadczeniami dotyczącymi początków pracy w telewizji, a także doświadczeniami przy realizowaniu tematów, które wówczas z punktu widzenia bycia niegdyś ateistą, wydawały się być swego rodzaju abstrakcją.
Z uwagi na temat "Odmienne stany świadomości", Przemysław Kossakowski przytoczył historie i tematy, które przyszło mu realizować w programie telewizyjnym "Kossakowski. Szósty zmysł". Nie zabrakło wątków o szeptuchach, szamanach, spania w dżungli, rytuałach z zakresu medycyny niekonwencjonalnej, a także o duchach. Łomżanie z dużym zainteresowaniem i skupieniem słuchali tych historii, a w szczególności wątków, które nie zostały przedstawione w programie.
Przemysław Kossakowski w rozmowie z portalem mylomza.pl zaznaczył, że oprócz wysłuchania opowiadanych przez niego doświadczeń, chciałby, aby uczestnicy spotkań wynieśli również z tego cenną życiową lekcję.
- Moją najważniejszą rzeczą jest to, żebyśmy zrozumieli, że nie jesteśmy doskonali. Ludzie, których spotykamy są w stanie nauczyć nas bardzo wielu rzeczy. Bardzo często są to ludzie, których lekceważymy dlatego, że są inni, że są dziwni i nie mieszczą się w naszych schematach. Zamykamy się przed nimi i myślę, że to jest nasz bardzo duży problem - mówi Przemysław Kossakowski.
Reklama
Zapytaliśmy również Przemysława Kossakowskiego o kwestię rozmów z mieszkańcami z różnych części naszego kraju. Podróżnik przyznał, że tematy dotyczące szeptunek, rytuałów i szeroko rozumianej duchowości, są rzeczywiście inaczej odbierane na wschodzie.
- Wschód jest bardziej duchowy i prawdę mówiąc ja nie lubię takiego generalizowania, ale coś w tym jest. Mam takie wrażenie, że to są takie rzeczy, które bardziej interesują. Wiem, że na wschodzie zostały jeszcze te strzępki tej naszej starej duchowości, w tym miejscu jesteśmy jeszcze w stanie to znaleźć. Im bardziej na zachód tym mniej tej duchowości - zaznacza Przemysław Kossakowski.