Reklama

Kurpiowski i podlaski folklor w centrum Łomży. Za nami potańcówka na Starym Rynku [FOTO]

Niedziela, tuż po siedemnastej trzydzieści. Słońce na Starym Rynku jeszcze dobrze przygrzewało, ale przy Hali Kultury tancerze z Projektu Artystycznego „Meandry” już rozstawiali sprzęt. Chwilę później poleciały pierwsze siarczyste nuty, a granitowa płyta rynku powoli zaczęła zamieniać się w taneczny parkiet. Kto przyszedł na niedzielny spacer albo po prostu siedział w cieniu na ławce, szybko dał się wciągnąć w koło.

Bez sztywnych ram i zbędnych przemówień – ludzie z „Meandrów” po prostu pokazali, że tradycja z Kurpi i Podlasia najlepiej smakuje w ruchu. Zaczęło się od cierpliwego tłumaczenia kroków, ale gdy rytm przyspieszył, nikt już nie liczył taktów. W ruch poszły polki, olendry i skoczny fafur. Szybko wymieszały się też pokolenia: obok doświadczonych tancerzy kroki łapali seniorzy, rodzice z maluchami i młodzież, która o „Starej Babie”, Ojrze czy Korobuszce raczej nie słyszy na co dzień w radiu.

Za całym tym zamieszaniem stoi Projekt Artystyczny „Meandry” – Zespół Pieśni i Tańca Ludowego, który działa w Łomży od 2014 roku. Na co dzień ich bazą, miejscem prób i szlifowania układów jest Bursa Szkolna przy łomżyńskim Ekonomiku. Wczoraj postanowili po prostu wyjść z sali na zewnątrz i zasiać bakcyla folkloru wśród przechodniów.

Reklama

- Potańcówka była nie tylko świetną zabawą, ale również okazją do integracji międzypokoleniowej oraz odkrywania bogactwa lokalnego dziedzictwa kulturowego – mówił Jacek Babiel z zespołu. I trudno z tym polemizować, patrząc na to, jak Łomżanie reaktywowali tradycję wspólnego, podwórkowego tańca.

Wczorajsze spotkanie pod gołym niebem nie było jednak jednorazowym zrywem. To część większej inicjatywy pod hasłem „Nowa tura – kultura. Inkluzywność jako przestrzeń dialogu”, realizowanej z grantu unijnego w ramach projektu SPLOT WARTOŚCI 2.0. Zamysł jest prosty: łamać bariery, wychodzić w przestrzeń miejską i pokazywać, że żywa kultura regionu mieści się dokładnie tam, gdzie są ludzie – a nie tylko w zakurzonych archiwach.

Reklama

Gdy muzyka na rynku w końcu ucichła, z parkietu znikało się niespiesznie. Jeśli członkowie „Meandrów” utrzymają to tempo, niedzielne popołudnia w centrum Łomży mogą jeszcze nie raz zaskoczyć nas obrotami w rytm tradycyjnej muzyki.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/07/2026 19:17
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości