Forty w Piątnicy to miejsce z ogromnym potencjałem. Wykorzystują to z pełną świadomością władze Gminy, chętnie goszcząc na ich terenie różnorodne wydarzenia. W niedzielę (19 lipca) ogromne rzesze mieszkańców, a także gości i turystów mogły tam podziwiać widowiskowe wyścigi niskobudżetowych pojazdów, które zorganizowane zostały przez Polską Ligę Wraków. Impreza odbyła się pod honorowym patronatem wójta Gminy Piątnica Krzysztofa Ryszarda Kozickiego, przy finansowym udziale i wsparciu Województwa Podlaskiego.
Ryk silników, emocjonująca rywalizacja i widowiskowe dachowania – tak wyglądała trzecia runda tegorocznej edycji Polskiej Ligi Wraków, która odbyła się wczoraj na Fortach w Piątnicy. Impreza przyciągnęła tłumy miłośników tego ekstremalnego sportu motorowego, a organizatorzy i samorządowcy nie kryli zadowolenia z frekwencji oraz atmosfery wydarzenia. Jak podkreślał wójt gminy Piątnica Krzysztof Ryszard Kozicki, wydarzenie spotkało się z ogromnym zainteresowaniem mieszkańców i gości.
– Publika jest w różnym wieku – od naprawdę małych dzieci, które bardzo przeżywają ten ryk starych aut, po seniorów. Kilkaset, myślę, że w sumie z półtora tysiąca, może trochę więcej osób przewinęło się przez wydarzenie. Jestem przekonany, że ta impreza będzie się rozwijała – mówił wójt.
Reklama
Niejednokrotnie podkreślał on również, że tor wykorzystywany w trakcie wyścigów powstaje specjalnie na potrzeby zawodów, ale teren Fortów ma być coraz częściej wykorzystywany do organizacji różnych imprez sportowych.
– Mam nadzieję, że dzięki Lidze Wraków to miejsce ożywa. Mamy dalsze plany dotyczące wyścigów rowerowych czy też motocrossowych wraz ze związkami motorowymi i rowerowymi, tak aby takie wydarzenia były tutaj organizowane – akcentował wójt Kozicki.
Sukces imprezy docenił także obecny na miejscu członek zarządu Województwa Podlaskiego, Jacek Piorunek, któremu spodobał się pomysł na ożywienie historycznych, lokalnych terenów.
- Samorząd Województwa Podlaskiego stara się dofinansować wszystkie te atrakcje, które mamy na ziemi łomżyńskiej, w tym w gminie Piątnica, a tutaj rzeczywiście na fortach piękne wydarzenie. Trzecia runda Polskiej Ligi Wraków. To naprawdę potężne wydarzenie, sądząc po ilości ludzi, bo tak naprawdę Piątnica jest dzisiaj zapchana (…) Jest to dobre zadanie ze strony wójta i dobry pomysł, że poprzez zawody sportowe, poprzez eventy patriotyczne, poprzez różnego rodzaju akcje, te forty stają się znowu żywe – mówił.
Sama koncepcja zawodów Wrak Race jest bardzo prosta. Na specjalnie przygotowanym, krótkim i bardzo krętym torze ścigają się auta, których dni i tak są już policzone. Nie muszą one mieć ani ubezpieczenia, ani ważnego przeglądu.
- To może być samochód, którym jeździmy na co dzień i już nam tego przeglądu nie przeszedł i zanim go oddamy na złom, to możemy właśnie tutaj przyjechać, pobawić się, pojeździć i wtedy oddać. I na pewno to auto też się, że tak powiem ucieszy, że w ten ostatni żywot jeszcze z takimi fajerwerkami wszedł – opisywał Mariusz Nicewicz ze stowarzyszenia organizującego wyścigi.
Choć fruwający piach, stłuczki i widowiskowe dachowania zrobiły na publiczności ogromne wrażenie, wszystko odbywało się pod nadzorem służb i przy stosunkowo niskich prędkościach. Mimo widowiskowego charakteru tych zawodów, to bezpieczeństwo pozostało głównym priorytetem dla ich organizatorów. Co ciekawe także, zabawa na torze miała bardzo konkretny wymiar edukacyjny.
- Wyścigi wraków uczą bezpieczeństwa na drodze, dlatego że kierowcy wiedzą, co się dzieje w trakcie kontrolowanego wypadku, czy na przykład, jak samochód zarzuci, czy też jak samochód w samochód uderzy – tłumaczył Nicewicz.
Zwieńczeniem niedzielnego wydarzenia w Piątnicy było oficjalne rozdanie pucharów. Tym samym, okazało się że przygotowany event zakończył się pełnym sukcesem. Ryk silników, który wcale nie musi oznaczać wielkiego budżetu, był po prostu świetnią odskocznią od codzienności i doskonałą zabawą na świeżym powietrzu dla mieszkańców nie tylko Piątnicy, ale także całego naszego regionu.