Jak poinformował Łomżyński Okręg Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych w wieku 79 lat tragicznie zginął Witold Pogorzelski. Od lat angażował się on w upamiętnianie żołnierzy wyklętych i działalność związku. Zmarł od obrażeń, jakich nabawił się podczas prac leśnych, gdy został przygnieciony przez drzewo.
Witold Pogorzelski pochodzi z rodziny patriotów, którzy angażowali się w polskie podziemie podczas drugiej wojny światowej i zaraz po niej. Aktywnie upamiętniał bohaterów walczących o wolną Polskę.
- Działał w naszym związku. Bardzo mocno się udzielał we wszystkich uroczystościach w Łomży- wspomina go Dariusz Syrnicki z Łomżyńskiego Okręgu Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.
Wujem Witolda Pogorzelskiego był porucznik Bolesław Skaradziński ps. Sterna.
- Był komendantem Powiatu Wysokiego Mazowieckiego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. W 1947 ujawnił się a kilka lat później wyjechał do Stanów, gdzie zmarł. Bardzo chciał być pochowany w Polsce i jego ciało spoczęło na cmentarzu w Kobylinie-Borzymach- dodał Dariusz Syrnicki.
Reklama
Witold Pogorzelski zmarł wczoraj w skutek odniesionych ran, gdy podczas prac leśnych niedaleko miejscowości Zambrzyce-Plewki (gm. Rutki) został przygnieciony przez drzewo. Miał 79 lat. Jego pogrzeb zaplanowano na wtorek.