Nie wiedzie się piłkarzom Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926 w meczach wyjazdowych. W drugim spotkaniu tej wiosny w roli gości ponieśli oni drugą porażkę. I po raz drugi niezasłużoną, bo w zgodnej opinii obserwatorów wczorajszego meczu, sprawiedliwym wynikiem byłby remis. Pogromcą biało-czerwonych w 23. kolejce III ligi okazał się tym razem Sokół Ostróda.
Bilans łomżyńskiego zespołu z rywalami z Ostródy w sezonie 2014/15 nie jest dobry. Jesienią nasi piłkarze przegrali u siebie 0:2. Wiosną, choć bliscy remisu, ponieśli porażkę na wyjeździe 2:3 pomimo, że do przerwy to biało-czerwoni prowadzili 1:0 po golu Joao Carlosa Cardoso.
Mecz lepiej zaczęli miejscowi, którzy już w drugiej minucie mogli objąć prowadzenie. Dwa kolejne uderzenia z pola karnego zostały jednak zablokowane przez łomżyńskich obrońców, a jeszcze jedno - zza linii pola karnego - wylądowało na poprzeczce. Kolejną szansę gospodarze mieli w 16. minucie, jednak dobrą interwencją po strzale z 12. metra popisał się Piotr Lipka.
Niewykorzystane sytuacje zemściły się na piłkarzach Sokoła w 37. minucie. Wtedy to, po zagraniu z rzutu wolnego, najwyżej w polu karnym miejscowych wyskoczył Cardoso i głową wpakował piłkę do siatki.
Sześć minut drugiej połowy wstrząsnęło jednak defensywą biało-czerwonych. Dwukrotnie, w 58. i 61. minucie, pokonał Lipkę Krzysztof Filipek, a w 64. minucie trzeciego gola dla Sokoła dorzucił wprowadzony po przerwie Przemysław Płoszczuk. Chwilę później gospodarze mogli jeszcze podwyższyć wynik, ale tym razem, w sytuacji sam na sam, wprost w łomżyńskiego bramkarza uderzył Piotr Piceluk.
Od tego momentu wydarzenia przeniosły się pod pole karne Sokoła i w 73. min nieporadność obrońców z Ostródy wykorzystał Cardoso, który technicznym uderzeniem zdobył kontaktowego gola. ŁKS rzucił się do szaleńczych ataków, by za wszelką cenę wyrównać stan rywalizacji. Podopieczni trenera Miłoszewskiego stworzyli sobie kilka dobrych okazji, ale szczęście sprzyjało miejscowym i trzy punkty pozostały w Ostródzie.
Sokół Ostróda - ŁKS 1926 Łomża 3:2 (0:1)
Bramki: Filipek (58, 61), Płoszczuk (64) - Cardoso (37, 73)
Wczorajsza porażka nie zmieniła pozycji ŁKS-u w tabeli III ligi, gdzie łomżyńska drużyna wciąż zajmuje 11. miejsce. Szkoda jednak, że mimo prowadzenia po pierwszych 45 minutach, biało-czerwoni nie zdołali wygrać tego spotkania, bo ewentualne zwycięstwo przyniosłoby awans o jedną pozycję w górę.
Kolejne spotkanie łomżyńscy piłkarze rozegrają w sobotę 11 kwietnia o godz. 15.00 na Stadionie Miejskim w Łomży, a ich rywalem będzie zajmujący obecnie 16. miejsce MKS Korsze.
Tabela III ligi podlasko - warmińsko-mazurskiej (część meczów 23. kolejki rozegranych zostanie jeszcze dzisiaj i jutro)
Miejsce Drużyna Mecze Pkt Bz Bs 1 Finishparkiet Drwęca NML 23 56 57 18 2 Olimpia Elbląg 22 53 58 12 3 Olimpia Zambrów 21 53 59 14 4 Płomień Ełk 22 44 50 27 5 Sokół Ostróda 23 42 37 20 6 Jagiellonia II Białystok 21 39 39 22 7 Olimpia Olsztynek 23 30 29 38 8 Znicz Biała Piska 22 30 35 35 9 Huragan Morąg 22 29 31 31 10 Concordia Elbląg 23 28 23 32 11 ŁKS Łomża 23 26 34 48 12 KS Wasilków 23 24 15 29 13 Warmia Grajewo 22 22 24 41 14 Dąb Dąbrowa Białostocka 23 21 21 36 15 Rominta Gołdap 22 20 14 34 16 MKS Korsze 22 16 26 53 17 Start Działdowo 22 14 18 37 18 Puszcza Hajnówka 23 11 15 58