Aż czterech nieodpowiedzialnych kierowców wpadło w minioną niedzielę w ręce łomżyńskich policjantów. Jednego z nich policjanci znaleźli, gdy spał obok auta, które stało zaparkowane na środku jezdni.
Z policyjnej relacji wynika, że pierwszy z nieodpowiedzialnych kierowców został zatrzymany tuż po północy w centrum Łomży.
- Mundurowi otrzymali zgłoszenie, że kierowca audi uderzył w ogrodzenie. Szybko wyszedł na jaw powód tej kolizji. Policjanci z drogówki w trakcie rozmowy z 59-latkiem wyczuli od niego alkohol. Badanie alkomatem wykazało, że miał on ponad 1,7 promila alkoholu w organizmie - informuje oficer prasowy KMP w Łomży.
Drugim nietrzeźwym kierującym okazał się 24-latek kierujący fordem, którego policjanci zatrzymali po godz. 4:00 rano na osiedlu południe. Styl jego jazdy wskazywał, że kierowca może być pod wpływem.
- Przypuszczenia mundurowych potwierdziły się. Badanie alkomatem wykazało, że 24-latek ma blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.
Ostatni z zatrzymanych wpadł po godz. 19:00, dzięki czujności mieszkańca naszego miasta, który wezwał policję.
- Zgłaszający podejrzewał, że kierowca citroena jest nietrzeźwy i powiadomił Policję. Dodał również na jaką stację paliw w mieście pojechał samochód. Funkcjonariusze zauważyli citroena i wsiadającego do niego mężczyznę. Badanie alkomatem wykazało, że 56-latek miał ponad 1,5 promila alkoholu. Wszyscy kierowcy stracili prawa jazdy.
Reklama
Policja przypomina, że zgodnie z kodeksem karnym za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi do 2 lat pozbawienia wolności.
zdj. ilustracyjne