Reklama

Piłkarki Fortów z punktami! Ola Bączek zabrana do szpitala. Mamy wieści

Piłkarki Fortów Piątnica zakończyły rundę jesienną zwycięstwem w Radomiu. Podopieczne trenera Roberta Brzezińskiego pokonały miejscowe Zamłynie Radom 4:3, ale końcówka meczu przyniosła sporo emocji i dramatyczne momenty.

- Cieszymy się z trzech punktów, ale nie da się ukryć, że końcówka była bardzo nerwowa. Sędzia miał problemy z prowadzeniem meczu, a nasze zawodniczki wykazały wielką waleczność - komentuje trener Brzeziński.

Forcianki wyszły na boisko z wyraźnym nastawieniem ofensywnym. Już w pierwszej połowie skutecznie wykorzystały swoje atuty. Bramkę otwierającą wynik zdobyła Kamila Banach, a chwilę później Zamłynie odpowiedziało wyrównaniem. Forcianki nie dały za wygraną. Podanie Izabeli Łada wykorzystała Izabela Grabowska, dzięki czemu zespół schodził do szatni z prowadzeniem 2:1.

Reklama

Druga połowa przyniosła kolejne emocje. Pomimo trudnych warunków pogodowych i mocnej mgły, Forcianki podwyższyły prowadzenie po akcji Uli Talipskiej na 3:1. Choć przeciwnik zdobył gola kontaktowego, Kamila Banach po indywidualnej akcji trafiła na 4:2. Końcówka przyniosła jeszcze jednego gola dla Radomia, ale Forty dowiozły zwycięstwo do końca.

- Dziewczyny pokazały charakter. Nie było łatwo, ale walczyły do ostatniej minuty. Takie mecze uczą nas też cierpliwości i pracy w trudnych momentach - mówi Brzeziński.

Reklama

Niestety, spotkanie nie obyło się bez kontrowersji. Podczas jednej z akcji zawodniczka Fortów, Aleksandra Bączek, upadła na boisku i nie mogła sama wstać. Mimo wyraźnego sygnału od zawodniczki, sędzia nalegał, by podniosła się o własnych siłach. Dopiero po interwencji sztabu medycznego i kłótni z arbitrem, pomoc została udzielona, a Ola została przewieziona na SOR.

- To była bardzo stresująca sytuacja. Zdrowie naszych zawodniczek powinno być zawsze priorytetem. Na szczęście badania wykazały, że Ola jest w domu i wraca do zdrowia - dodaje trener Brzeziński.

Reklama

Mimo dramatycznych momentów, Forty mogą cieszyć się z cennego zwycięstwa i zakończenia rundy jesiennej z punktami w tabeli. Teraz przed drużyną czas na regenerację i przygotowania do wiosennej części sezonu.

- Gratuluję dziewczynom determinacji i postawy w trudnym meczu. Teraz liczymy na spokojną rehabilitację Oli i powrót do treningów całego zespołu - podsumowuje Brzeziński.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości