Służba poza macierzystą jednostką to dla wielu policjantów z innych regionów Polski kolejny - po szkoleniu podstawowym - etap zdobywania wiedzy i potrzebnego doświadczenia. Podczas jednej z takich służb policjanci z Bartoszyc i Łomży patrolowali Bulwary Wiślane w Warszawie. W pewnym momencie podbiegł do nich mężczyzna i powiedział, że w Wiśle tonie człowiek.
Pełnienie służby w Warszawie jest jednym z etapów zdobywania wiedzy i potrzebnego doświadczenia w policji. To adaptacja zawodowa dla młodych stażem policjantów, która trwa kilkanaście tygodni.
Taką służbę pełnili w minioną niedzielę (2.08) dwaj funkcjonariusze z jednostek policji w Bartoszycach i Łomży. Około godz. 21:00 szli brzegiem Wisły, gdy nagle podbiegł do nich mężczyzna i poinformował, że w wodzie ktoś się topi. Policjanci pobiegli we wskazane miejsce i wyciągnęli młodego chłopaka z wody.
"15–latek był przestraszony i oszołomiony. Opowiedział policjantom, że wbiegł do rzeki po piłkę i już nie mógł wyjść z wody o własnych siłach. Od 15–latka czuć było zapach alkoholu, nastolatek przyznał policjantom, że wcześniej trochę go wypił." - relacjonuje policja.
Nastolatek trafił do szpitala, jednak okazało się, że nic poważnego mu nie jest. Został przekazany pod opiekę matki.