Policjanci chcieli zatrzymać kierowcę peugeota do kontroli, ten jednak zaczął uciekać ulicami Łomży. W pewnym momencie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie. Wtedy zaczął uciekać pieszo. W końcu został zatrzymany.
Było tuż przed północą. Kierowca peugeota nie reagował na wydawane sygnały świetlne i dźwiękowe, wręcz przeciwnie - przyspieszył i próbował uniknąć kontroli. Na ul. Nadnarwiańskiej mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w przydomowe ogrodzenie. Po zderzeniu trzydziestoparolatek porzucił samochód i próbował uciekać pieszo. Został jednak szybko zatrzymany.
[AKTUALIZACJA] Łomżyńska policja ujawnia szczegóły pościgu:
Policjanci z drogówki próbowali zatrzymać peugeota na ulicy Zjazd. Siedzący za kierownicą mężczyzna zlekceważył jednak ich polecenia i zaczął uciekać w kierunku centrum Łomży. Mundurowi ruszyli za nim w pościg. Pirat drogowy ignorował sygnały świetlne oraz dźwiękowe i kontynuował ucieczkę.
- Na ulicy Zamiejskiej, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w ogrodzenie posesji. Nie przeszkodziło mu to w kontynuowaniu ucieczki. Na ulicy Nadnarwiańskiej uderzył w kolejne ogrodzenie. Tam porzucił samochód i zaczął uciekać w kierunku pobliskich bloków. Chwilę później 34-latek był w rękach funkcjonariuszy. Został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. - informuje oficer prasowy KMP w Łomży - Badanie alkomatem wykazało, że miał on blisko 2 promile alkoholu w organizmie. W trakcie sprawdzania w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna w 2011 roku miał zatrzymane prawo jazdy za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu. Do chwili obecnej nie wyrobił nowego dokumentu.
Policja podaje, że za niezatrzymanie się do kontroli drogowej grozi do 5 lat pozbawienia wolności, natomiast za kierowanie w stanie nietrzeźwości przewiduję karę do 2 lat pozbawienia wolności. Zatrzymany kierowca odpowie również za spowodowanie kolizji oraz jazdę bez uprawnień.