Do kasy Łomżyńskiego Klubu Sportowego trafi spory zastrzyk gotówki – dokładnie 445 tysięcy złotych z budżetu miasta. Ratusz rozstrzygnął właśnie otwarty konkurs ofert na wsparcie sportu i to właśnie biało-czerwoni zgarnęli lwią część puli.
Pieniądze mają pójść na przygotowania i grę dwóch seniorskich zespołów ŁKS-u w rozgrywkach ligowych. Jest jednak jedno ważne „ale”, które rzuca nowe światło na całą sprawę.
Wokół klubu w ostatnich tygodniach zrobiło się gęsto od plotek. W kuluarach głośno mówiło się o problemach z płynnością finansową i opóźnieniach w wypłatach dla zawodników. Ktoś mógłby pomyśleć, że miejska dotacja podratuje portfele piłkarzy, ale nic z tego. Z oficjalnej oferty złożonej przez sam klub jasno wynika, że dofinansowanie nie obejmuje wynagrodzeń zawodników. Pieniędzy z ratusza na pensje przeznaczyć po prostu nie wolno.
Zamiast na kontrakty, 445 tysięcy złotych zostanie sztywno rozliczone na koszty „bieżączki” organizacyjnej. Miasto sfinansuje to, bez czego drużyna nie mogłaby w ogóle funkcjonować:
W skrócie: Miasto zabezpiecza logistykę, by klub nie posypał się od strony organizacyjnej, ale problem zaległości wobec samych piłkarzy wciąż pozostaje wewnętrzną sprawą działaczy.
Na szczęście na samym boisku piłkarze potrafią odciąć się od gabinetowych zawirowań. W ostatnim, niezwykle nerwowym meczu sezonu zasadniczego, biało-czerwoni postawili twardą kropkę nad „i”. ŁKS wygrał u siebie z Mławianką Mława 2:1 i przypieczętował drugie miejsce w tabeli.
Dla podopiecznych Macieja Tarnogrodzkiego to jednak wcale nie koniec sezonu. Prawdziwa wojna o awans na szczebel centralny dopiero się zaczyna. Łomżanie mogą już oficjalnie szykować się do barażów o II ligę.
Karuzela rusza błyskawicznie. Pierwsza runda barażowych starć zostanie rozegrana już 3 czerwca. Dobra wiadomość jest taka, że ŁKS będzie gospodarzem tego spotkania – do Łomży przyjedzie wicemistrz III ligi grupy III, Górnik Polkowice. W tym samym czasie w drugiej parze wicemistrz grupy II, Wikęd Luzino, podejmie u siebie KSZO Ostrowiec Świętokrzyski (druga drużyna grupy IV).
Stawka jest ogromna i nie ma tu miejsca na potknięcia. Jeśli Hubert Antkowiak i spółka okażą się lepsi od ekipy z Polkowic, w finale czeka ich starcie z Sokołem Kleczew. Z kolei na zwycięzcę drugiej ścieżki (Luzino/KSZO) czeka już Resovia Rzeszów. Ostateczne starcia o awans odbędą się w formule dwumeczu, a zaplanowano je na 6 i 9 czerwca.