Czarna, gęsta chmura dosłownie zawisła nad Łomżą. Kto po godzinie 15:00 spojrzał w stronę Piątnicy, od razu wiedział, że dzieje się coś złego. W Starym Cydzynie płonie duży warsztat samochodowy, a ogień niestety zdążył już przeskoczyć na sąsiedni dom jednorodzinny.
Zgłoszenie do dyżurnego łomżyńskiej straży wpłynęło krótko po piętnastej. Zaczęło się od magazynu opon na terenie warsztatu i to właśnie paląca się guma daje ten potężny, smolisty dym, który niesie się po okolicy. Sytuacja od początku wyglądała groźnie, a ogień momentalnie rzucił się na stojący tuż obok budynek mieszkalny.
W Starym Cydzynie trwa teraz dramatyczna walka z czasem i żywiołem. Na miejsce zjeżdżają się kolejne wozy – zadysponowano już ponad 30 zastępów z PSP Łomża oraz okolicznych ochotniczych straży pożarnych. Strażacy budują linie gaśnicze, na sygnale dojechała też ciężka cysterna z wodą, bo zapotrzebowanie na środki gaśnicze jest ogromne.
Kierowcy jadący starą trasą krajowej 61 muszą uzbroić się w cierpliwość albo od razu szukać objazdów. Przejazd przez miejscowość jest w tej chwili praktycznie zablokowany przez pracujące na drodze wozy gaśnicze. Ruchem na miejscu próbują sterować policjanci.
Na razie nie ma informacji, czy ktoś ucierpiał w pożarze i czy mieszkańcy zdołali uciec z domu przed ogniem. Służby skupiają się na opanowaniu żywiołu.